Nowości i podziękowania
Dzisiejszy post jest w pewien sposób kontynuacją ostatniego wpisu, gdyż chciałabym pokazać kilka lalkowych akcesoriów, które trafiły do mnie dzięki dobremu sercu lub kreatywności różnych osób. W pierwszej kolejności chciałabym podziękować Rudemu Królikowi za pierwszą elegancką parę butów mojej Moxie Teenz. Do tej pory dysponowałam tylko trampkami od Mimiwoo, ale że piękna twarz Marie pasowała mi do bardziej eleganckich wdzianek - zmuszona byłam zamienić ją w syrenkę. Dzięki butom od Rudego Królika w końcu odzyskała ludzkie kształty. Nie powiem - czerwień była wyzwaniem, ale wydaje mi się, że ten zestaw daje radę.
Instagram i inne
Jak wskazuje tytuł - założyłam Instagrama. I... stałam się instamaniaczką. Jak ja mogłam żyć bez niego tyle lat? Żartuję, nie jest (chyba) tak źle. Ale trzeba przyznać że Instagram jest narzędziem, którego mi brakowało - mogę się tam dzielić szybko zrobionymi zdjęciami, podkręcić obraz kilkoma filtrami i co najważniejsze - jednocześnie udostępnić na facebooku i flikrze.
Jak uszyć spodnie dla dowolnej lalki?
Dzisiejszy post będzie minimalistyczny jeśli chodzi o ilość tekstu, mimo że nad jego publikacją pracowałam od tygodnia, w tym dzisiaj 8 godzin. Oczy mi się już zamykają ale kolejny tutorial gotowy do publikacji. Mam nadzieję, że się wam przyda i będzie zrozumiały.
Nie przerażajcie się ilością screenów. Zapewniam was, że postępując krok w krok za instrukcją - stworzycie spodnie dla dowolnej lalki (lub lalka). Ja szyję w ten sposób wszystkie spodnie dla lalek od czasu uszycia spodni dla Kena w 2013 roku. Uszyłam tym sposobem już ze 30 par.
Mam jeszcze obawy co do widoczności obrazków - następnym razem rozrysuję wykrój markerem. Dziś już nie dałam rady. Wydaje mi się jednak że jest to do odszyfrowania, jeśli się zapauzuje.
Descendants: Lonnie
Ostatnio dostałam w pracy awans i uznałam, że czas najwyższy uczcić to lalkowo. Pierwszą autonagrodę poznacie dziś, a drugą wkrótce, bo jest w drodze. Mimo, że godzinowo pracuję tyle samo, to nowe obowiązki są na tyle absorbujące, że z reguły jak wracam z pracy to padam na twarz... Mam jednak nadzieję, że wkrótce sytuacja się unormuje i wrócę z obiecanymi tutorialami. A póki co cieszcie oczy moją najnowszą zdobyczą - Descendants (Następcy) Lonnie - córka Mulan.
Ever After High: Holly & Poppy O'Hair
Czasami marzenia się spełniają zupełnie niespodziewanie. Tak było właśnie tym razem - W Boże Narodzenie trafiły do mnie w formie prezentu dwie lalki, o których marzyłam od dawna, jednak wydawało się, że marne są szanse, by kiedyś do mnie trafiły. A tu proszę. Są i cieszą oko.
Oczywiście mowa o dwupaku
EVER AFTER HIGH: HOLLY & POPPY O'HAIR
Holly i Poppy to córki bajkowej Roszpunki. Ich włosy zaplecione w warkocz stanowią najmocniejszą linę świata. Holly swój warkocz pielęgnuje, a Poppy (mistrzyni fryzjerstwa) deponuje swoje włosy na rachunku bankowym.
Wieczór wigilijny
Do tego posta przygotowywałam się cały miesiąc. W końcu Święta Bożego Narodzenia wymagają odpowiedniej oprawy - cała lalkowa rodzinka dostała nowe, odświętne ubrania. Młodsze dziewczynki zażyczyły sobie sukienki w tym samym kolorze co mama. Stacie - najstarsza latorośl Jackie i Erica ma już własny gust więc dostała coś mniej różowego. Nawet Eric założył spodnie w kant.
Oczywiście wnętrze także musiało zostać odpowiednio przygotowane. Najbardziej dumna jestem z kominka - moja wersja jest bardzo swobodną interpretacją tego tutorialu. Choinka rozbłysła własnym blaskiem dzięki lampkom z Biedronki. Jednak nie ma to jak prawdziwe światełka.
Nim przejdę do fotostory chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom bloga zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Takich pachnących choinką i miodowym piernikiem. Bogatych w bakalie, orzechy, herbatniki w czekoladzie i wymarzone prezenty.
***
Jackie i Eric wraz z dziewczynkami przygotowują wieczerzę wigilijną.
Mikołajki
Nie zdążyłam się jeszcze dobrze nacieszyć latem i jazdą na rowerze, a już nadeszła i minęła bezpowrotnie złota jesień. Nastał grudzień. Na szczęście gdzieś tam po drodze znalazłam chwilę by przygotować swoje lalki do świąt (o zimie jakoś mi się zapomniało).
W związku z tym przygotowałam krótką historyjkę w temacie okołoświątecznym.
Zapraszam do lektury:
Akcesoria Barbie 2015 - Sushi
Nareszcie nadszedł czas na ostatni z trzech accessory-packów, które kupiłam w czerwcu tego roku. Zestaw Sushi wykonany jest w całości z plastiku i przystosowany do montażu w tegorocznym Wymarzonym Domku Barbie. Jednocześnie jest to najbardziej stabilny zestaw akcesoriów (w kontekście ustawiania) spośród posiadanych przeze mnie zestawów (wszystkie elementy stoją stabilnie).
Poniżej akcesoria w użyciu - tym razem prezenterkami akcesoriów są Betty (Feeling Fun Barbie) oraz Jo (Jazzie Workout). Bluzy uszyłam dziewczynom sama - powstały z pary skarpetek wygrzebanej w Pepco. Jestem z nich całkiem zadowolona:) W tle "przebrana" kanapa z Ikea.










