Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBECCA STEAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROBECCA STEAM. Pokaż wszystkie posty
B jak Balon
Maverika zaproponowała nowe wyzwanie fotograficzne, co z całą pewnością zdążyliście zauważyć nawet, jeśli sami nie bierzecie w nim udziału. Uczestniczyłam w jej projektach już kilka razy, i muszę przyznać, że wiadomość o kolejnym mnie zelektryzowała. Niestety splot ostatnich wydarzeń sprawił, że nie dane mi było zrealizowanie pierwszego tematu.
Ze względu na zawirowania zdrowotne dzień wczorajszy zastał mnie w domu rodziców. Ten fakt miał zaś kilka zalet: dostęp do materiałów, lepszego aparatu i większej przestrzeni.
A teraz wyruszamy w podróż:
Metr po metrze w błękit nieba...
By sięgnąć wierzchołków drzew...
Ku słońcu...
Podziwianie świata z innej perspektywy...
Wiatr robi Ci psikusa.
Bawicie się w Berka
Smak zwycięstwa...
Ścigasz się jeszcze ze swoim cieniem...
W końcu lądujesz, ale wspomnienia zapisane w pamięci są bezcenne...
Monster High: Robecca Steam
A jednak monsterki mnożą się na potęgę...
Miała być tylko Operetta, a już mam trzy i ochotę na więcej...
Moja wishlista obejmuje 3 pozycje (City of Scaris: Catherine de Mew i Ghoulia Yelps orazCleo de Nile I love shoes), a tu tak mimochodem trafiła do mnie Monster High Dead Tired Robecca Steam.
Moja wishlista obejmuje 3 pozycje (City of Scaris: Catherine de Mew i Ghoulia Yelps orazCleo de Nile I love shoes), a tu tak mimochodem trafiła do mnie Monster High Dead Tired Robecca Steam.
Robecca w wersji piżamkowej podobała mi się najbardziej z całej serii. Ma bardzo przyjemny czekoladowy odcień skóry.
Podoba mi się to, że ma bardzo delikatny makijaż. Usta są dość wyraziste, za to oczy są bardzo oszczędnie pomalowane (jak na monsterkę oczywiście).
Robecca z serii Dead Tired podobnie jak Abbey z City of Scaris należy do taniej linii lalek, w związku z czym nie ma stojaczka, a ilość gadżetów jest minimalna. W skład zestawu wchodzą: lalka, ipod i tzw stacja dokująca dla ipoda, z głośnikiem, wyglądająca jak gramofon. Uff... skomplikowane toto.
Największą wadą tej lalki są moim zdaniem jej bardzo pociachane włosy. Nie wiem czy to miało być cieniowanie, czy co, ale Mattel się nie popisał. Chociaż włosy związane w koński ogon prezentują się ładnie.
Generalnie jednak jestem z lalki bardzo zadowolona, cieszę się, że do mnie trafiła. Z pewnością będzie świetną modelką, niemniej przestrzegam was przed monsterkami, mnożą się w tempie zastraszającym...
Generalnie jednak jestem z lalki bardzo zadowolona, cieszę się, że do mnie trafiła. Z pewnością będzie świetną modelką, niemniej przestrzegam was przed monsterkami, mnożą się w tempie zastraszającym...
A na imię jej Maggie:)















