Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LIV. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LIV. Pokaż wszystkie posty

Creatable World Fashionpacks

. .
Nie było mnie dawno. Niestety czasami nasze życie układa się inaczej niż zakładaliśmy. Nie zawsze są to złe rzeczy - po prostu inne. Ostatni rok wielu ludziom dał do wiwatu. Nie jestem wyjątkiem. Dużo się zdarzyło w tym czasie i dobrych i złych rzeczy i takich które ciężko przypisać do jednej kategorii. Do złych nie chcę wracać. A z tych pozostałych? Na pewno najbardziej zaprzątała moją głowę w czasie nieobecności przeprowadzka. Musiałam się urządzić na nowo, a to trochę jak urządzanie domku dla lalek, tylko dużo więcej kosztuje. W końcu jestem prawie na finishu. Jeszcze parę drobiazgów zostało. Jest w tym trochę ironii, bo wreszcie od roku mam wymarzoną witrynkę, która zabezpiecza lalki przed kurzem, ale nie miałam czasu się nimi zajmować.
 
Nie mogę powiedzieć, że w ogóle o nich nie myślałam, ale było to raczej z doskoku. Niemniej kilka egzemplarzy przybyło. Niestety cała twórczość kreatywna leżała odłogiem.

Dzisiaj wracam do was z recenzją fashion-packów od Creatable World. Nie umiem powiedzieć, czy z kolejnym postem wrócę jutro, za tydzień, czy pół roku, ale może to i lepiej, bo jak coś obiecuję, to zazwyczaj nie wychodzi 😋.

A więc do rzeczy - w tym tygodniu przypadkiem trafiłam na allegro na fashionpacki z Creatable World. Creatable World to seria lalek, które są mają neutralny malunek twarzy i są bez włosów. Dziecko może je dowolnie customizować dzięki ubrankom i perukom. Lalki są sprzedawane  w dużych zestawach z ubrankami i małych zestawach bez ubranek. Dodatkowo dostępne są zestawy ubranek czyli wspomniane fashionpacki. Ceny były bardzo atrakcyjne, dlatego  skorzystałam z okazji i zamówiłam. 


Na plaży fajnie jest

. .
Jako, że sezon wakacyjny w pełni, to i moje lalki postanowiły nacieszyć się piękną letnią pogodą. Niestety słońce lubi płatać figle i jak już  dotarliśmy nad Wisłę, to skryło się za gęstą firanką chmur. Mimo to upał nie zelżał, więc warto było posiedzieć nad rzeką i odetchnąć chłodną bryzą.


Kawa dla dwojga

. .
Jak kiedyś wspomniałam uwielbiam zaczynać weekendowe poranki od rytuału kawowego.  Wygląda na to, że moje lalki podpatrzyły ten zwyczaj. Kawa (obowiązkowo w filiżance) podana w towarzystwie słodkiej przekąski. Z całą pewnością April i Paul temu hołdują.

Porównanie artkułowanych chłopaków z kilku firm

. .
Jak mieliście okazję zauważyć moja kolekcja chłopaków ostatnio znacznie się rozrosła. Trzech nowych lokatorów skłoniło mnie do porównania ich możliwości ruchowych, tak więc zdjęciami z tej właśnie analizy zamierzam was poczęstować:)

W dniu dzisiejszym zaprezentują się wam (od lewej): Liv Jake, Ken Fashionistas, Simba Kevin, Ever After High Dexter Charming, Monster High Invisi Billy:


Liv Jake

. .
Lalkowe marzenia jednak się spełniają i to seriami.

Ukoronowaniem kolekcji męskich lalek został Liv Jake Making Waves wyprodukowany przez firmę Spin Master.


Zimowa wyprzedaż

. .
Znowu zaczyna mi brakować miejsca na przechowywanie ubranek, więc czas przewietrzyć lalkowe szafy.

Jeśli coś was zainteresuje proszę pisać:


Przesyłka 5 zł listem poleconym. Możliwa przesyłka za granicę, ale po przeszacowaniu kosztów przesyłki.

Przy zakupie większej ilości można liczyć na obniżkę:)

MONSTER HIGH:

Sukienka w stylu lat 60, zapinana z tyłu na zatrzask. - 15 zł



Sukienka z bufkami, zapinana na zatrzask, cena obniżona, bo na rękawie tkanina jest lekko zaciągnięta. - 10 zł



Koszula - zapinana z tyłu na zatrzaski - 15 zł, Spodnie capri zapinane z tyłu na zatrzask - 10 zł. W zestawie 20 zł.



Sukienka zapinana z tyłu na zatrzask 15 zł


Sukienka zapinana z tyłu na zatrzask, pasek gratis. 15 zł


Sukienka zapinana na zatrzask, pasek gratis 15 zł; spódniczka 10 zł; bluzka 10 zł; spódniczka z bluzką razem 18 zł.


DLA KENA

Płaszcz - 20 zł (z tyłu przy bocznym szwie znajduje się malutkie przebarwienie na tkaninie, które umknęło mi podczas krojenia, które jest w ogóle niewidoczne kiedy Ken ma opuszczone ręce)


Firmowe Ubranka dla Kena w zestawie 25 zł, w ogóle nie używane, bo zestawy kupiłam dla butów.

Spodnie z tego zestawu (zdjęcie nie oddaje ich buraczkowego koloru) 10 zł,



Góra (marynarka i koszula z muchą to całość) i spodnie - 20 zł


BARBIE:

Sukienka w stylu Goth lolita zapinana na zatrzaski z tyłu, wraz z osobną halką,  50 zł. Pasuje na Liv
.


Dopasowana sukienka dla Barbie (pasek nie jest przedmiotem sprzedaży) 12 zł



Spódniczka 8 zł:

 
 
Ogrodniczki dla Liv - 15 zł


Wszystkie ubranka, poza tymi firmówkami dla Kena osobiście uszyłam ręcznie. Szwy są potrójne, do tego obrzucone, żeby się nie siepały.

Zapraszam:)

Po drugiej stronie lustra

. .
Wczoraj dzień obudził nas pięknym bezchmurnym niebem, a dziś znów szarówka. I jak tu zrobić dobre zdjęcie lalce? Mój aparat coraz gorzej radzi sobie ze światłem. Nawet przy dwóch żarówach 400W.

Problemy ze światłem powodują, że człowiekowi wszystkiego się odechciewa...Dacie wiarę, że mój aparat prześwietlił zdjęcia robione nocą???

Ale zielone oczy April wynagradzają wszystko, nawet brak wyraźnych konturów...








Ogrodniczki dla Liv

. .
Niestety póki co moje marzenia o bezprzewodowym internecie spełzają na panewce. Mój router nie chce dać się skonfigurować... Przez kabel internet działa, a po WIFI nie. W przyszłym tygodniu mój brat ma wpaść ponownie i miejmy nadzieję, że mu się uda. Przecież ja jestem uzależniona od internetu...
Póki co korzystam na komputerze mojego chłopaka, ale jest to dla mnie strasznie niewygodnie, np gdy potrzebuję sprawdzić coś na temat danego wykroju, czy po prostu poczytać co się u was dzieje.

Ostatnio próbowałam zrobić buty dla Moxianki na podstawie przepisu z MyFroggyStuff i uwierzcie mi, że latanie co pięć minut do drugiego pokoju żeby sprawdzić coś w tutorialu, nie przyspiesza prac. Może dlatego skutki są tak mizerne...

Póki co mam jedna parę klapek na obcasie dla Moxianki (na 2 zrobione pary, tylko z jednej jestem w miarę zadowolona; skuteczność 50% nie ma co...) Moja udręką są obcasy. Może przy Monsterkach obcasy z papieru dają radę, ale Moxianka jest cięższa i obcasy musiałam zrobić strasznie grube, żeby się nie uginały pod jej ciężarem. Do tego brakuje mi materiałów, ot choćby farb.Musiałam się ratować lakierem do paznokci i obcasy mam wściekle niebieskie...

Będę też dziś lub jutro robić butki dla nowej lokatorki. Jest to porcelanka, która trafiła do mnie w stanie "do remontu". Uszyłam jej już nowy korpus, muszę jeszcze poprawić malaturę na twarzy, wyprać i zreperować sukienkę oraz zrobić butki właśnie. Ale o tym kiedy indziej. 

Pozwólcie, że teraz przejdę do meritum dzisiejszego posta, czyli ogrodniczek uszytych przeze mnie dla mojej Liv April.


Spodnie uszyłam z lekko elastycznego jeansu średniej grubości.


Użyłam swojego ulubionego wykroju do spodni, którym częstuję was regularnie. Jest on jednak tak banalnie prosty i przynosi tak fajne efekty, że spodnie długie i krótkie szyję tylko wg niego. Najlepsze jest to, że można dopasować go do każdej lalki zmieniając długość i szerokość nogawek oraz głębokość pasa.


Ogrodniczki dostały "prawdziwą" kieszonkę do której można coś schować. Szelki są zrobione z tego samego materiału co spodnie, ale skroiłam je w taki sposób, żeby były elastyczne na długość, dzięki czemu mimo szwów lekko się rozciągają - ułatwiając ubieranie spodni.


Nie wrzucałam wykroju  na bloggera, bo zależało mi aby obrazek był w pełnym rozmiarze. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale.  
Instrukcja szycia ogrodniczek:
1. Kroimy elementy spodni w następujących ilościach:
nogawki x2 (części muszą być swoim lustrzanym odbiciem)
przód x1
kieszeń x1
szelki x 2 (nie należy do nich dodawać zapasów na szwy)

2. Elementy składamy prawymi stronami do siebie i zszywamy krok zaczynając od przodu. Szew kończymy w 1/3 wysokości tyłu.
3. Przymierzamy długość nogawek i podwijamy materiał na zakończeniu, przypinając szpilkami. .
4. Zszywamy boki nogawek, przeszywając podwinięty materiał.
5. Wykańczamy nogawki.
6. Przymierzamy spodnie i oznaczamy miejsce zapięcia.

7. Podwijamy i wykańczamy górę i boki przodu.

8. Podwijamy i wykańczamy górę kieszonki, następnie podwijamy pod spód boki i dół i spinamy szpilkami.

9. Kieszonkę przyszywamy do przodu stębnówką (zszywamy boki i dół; górę zostawiamy otwartą)

10. Przód przykładamy prawą stroną do prawej strony przodu spodni i dopasowujemy tak, by boki przodu sięgały bocznych szwów spodni. To da nam gwarancję, że przód jest idealnie wyśrodkowany. Przyszywamy.

11. Górną część nogawek podwijamy pod spód wraz z niewidoczną końcówką przodu i wykańczamy. Dzięki temu, że szew z przodu poprowadzimy przez nogawki i niewidoczną część przodu - spodnie będą się ładnie układały i nic nie będzie odstawało (spójrz na zdjęcie - to ten szew poniżej kieszeni, który biegnie po całym obwodzie spodni):


12. Przymierzamy spodnie lalce i dopasowujemy zapięcie. wykańczamy tył i przyszywamy zatrzask lub rzep.

13. Kładziemy przed sobą skrojony kawałek materiału na szelkę. Na wykroju oznaczyłam kreskami linie złożeń. dłuższe boki prostokąta zaginamy tak, by spotkały się po środku i następnie całość składamy na pół wzdłuż tego środka. Zszywamy. (ja do zszycia użyłam fastrygi - w dwie strony dzięki czemu szelki mają ładny ścieg na zewnątrz i od środka). To samo robimy z drugą szelką.

14. Przyszywamy szelki do góry przodu.

15. Wkładamy spodnie lalce i dopasowujemy długość szelek z tyłu. Przyszywamy. (Ja szyłam bezpośrednio na lalce, ale trzeba uważać bo łatwo można się ukłuć.

To by było na tyle. wybaczcie, że zdjęcia są na tak monotematycznym tle, ale przy przeprowadzce musiałam się pozbyć swoich teł z brystolu. Niedługo kupie nowe, ale na razie muszę sobie radzić inaczej.

Aha, przypominam o stojaczkach:)
 

Porównanie Moxie Teenz, Liv i Barbie Fashionistas

. .
Kocham porównania:)

Dzisiaj zaprezentuję wam następujące lalki (od lewej)

  • Barbie Fashionistas Raquelle od Mattel
  • Liv School's Out Katie od MGA Entertainment
  • Moxie Teenz Tristen od MGA Entertainment
Moxianka jest najwyższa - mierzy aż 34,5 cm. Swój wzrost zawdzięcza nieproporcjonalnie długim nogom. Jej głowa jest minimalnie większa od głowy livki, ale i tak współdzielą rozmiar peruki. jedyny minus w tym taki, że livkowe peruki mają bolec, który nie pozwala założyć peruki moxiance.


Wszystkie trzy mogą w trudnej sytuacji złapać się za głowę...






...ale tylko Liv powstrzyma się od mówienia niewłaściwych rzeczy. Moxie może co najwyżej poprawić fryzurę, a Barbie potrze dodatkowo przemęczone oczy.


Livka jest najbardziej wysportowana - bez trudu zrobi szpagat do boku.


Szpagat przód/tył nie stanowił problemu dla żadnej z dziewczyn


Livka najbardziej zgina nóżkę w kolanie, aczkolwiek kolanka Moxie i Fashionistki ładniej się prezentują.


Fashionistka najładniej zakłada nóżkę na nóżkę. Najmniej elegancki siad należy do Moxianki.


Najładniejsza łapka należy do Moxianki, przynajmniej moim zdaniem. Ma długie zgrabne paluszki niczym jakaś pianistka. kolejna łapka należy do fashionistki a ostatnia do Livki.


Poniżej stópki od lewej: Moxie, Liv i Fashionistas.  Te lalki nie podzielą się butkami.


Moim zdaniem pod względem artykulacji wygrywa Livka, ale najzgrabniejsza jest Barbie Fashionistas, Moxie wygląda nieco patyczakowato, ale ma to swój urok:)

Kwietniowa Środa

. .
 Gotowe wykroje czekają w kolejce do skanera, a nadpoczęty korpus porcelanki czeka na zszycie. Ale jakoś brakuje mi energii i weny na twórczość krawiecką.

Chętniej natomiast poświęcam czas nowym lalkom. Nie da się ukryć, że April (Liv School's Out Katie) stała się moją ulubienicą, dlatego już drugi raz zasypię was spamem livkowym. 

Na początek April na tle symbolu San Francisco - mostu Golden Gate, który jest centrum wydarzeń książki "Złote wrota". Branson i jego ludzie domagają się wielomilionowego okupu grożąc wysadzeniem w powietrze  mostu wraz z prezydentem USA, który się na tym moście znajduje.

Trzeba mieć niezłą wyobraźnię, żeby wymyślić tak szaloną teorię spiskową:)


Poniżej April z książką MacLeana - jak widać jest już ostro zmalertowana - trafiła do mnie z antykwariatu, a do tego była wielokrotnie czytana.


No dobra tak naprawdę, to April chciała się pochwalić podciętymi włoskami. Niby parę milimetrów, ale fryzura wygląda dużo porządniej.






Nic tylko co chwilę poprawia opadające pasemka i głaszcze gładziutkie włoski nucąc coś pod nosem.


April jest wdzięczna modelką. Jest szczuplutka, ale ciałko (pomijając głowę) ma bardziej proporcjonalne od Basiek. Pasują na nią bluzeczki od Barbie Basic i Stardoll, co jest dużym plusem:)


Turkusowa biżuteria pięknie podkreśla kolor jej oczu i koralowe usteczka.



W podziękowaniu za cierpliwość w oglądaniu naszego spamu April przesyła wam buziaka:)


 

Miłego dnia:)

April Wednesday

. .
Odkąd pamiętam gustuję w literaturze sensacyjno-kryminalnej. Wszystko przez Alistaira MacLeana, którego książki zalegały na regałach u mnie w domu. Zaczęło się od "Tylko dla Orłów" (w ekranizacji tej książki z 1968 r. grali Richard Burton i Clint Eastwood). Później się posypało. Przeczytaczałam chyba wszystkie jego książki przetłumaczone na język polski oprócz "HMS Ulisses" i "Kapitana Cooka". Nie wliczam tu książek "półautorskich" - czyli pomysłów spisanych w całości lub częściowo przez innych autorów - bo z reguły są beznadziejne. 

Nie to, żebym przypisywała MacLeanowi nadzwyczajny talent literacki. Jego powieści są dość schematyczne - główny bohater, to cynik walczący ze złem tego świata. W większości powieści pojawia się jakaś kobieta i wątek romansowy. Z tym miałam zazwyczaj problem. Kobiety  w tekście przeważnie były blondynkami, ale dla mnie zawsze główna bohaterka jest brunetką o zielono-szarych oczach...

April Wednesday była bohaterką "Złotych Wrót" wspomnianego wyżej autora. April jest reporterką, która znajduje się w centrum zamachu na prezydenta USA i jego gości. Oczywiście jej rola jest raczej drugoplanowa, bo prym wiedzie agent służb specjalnych Paul Revson.

Nie podpasowały mi włosy mojej Livki (nie lubię przedziałku na środku głowy). Ale ostały mi się oryginalne włosy Moxianki, które na Livce leżą dużo lepiej niż na prawowitej właścicielce:)  Czyż to imię nie pasuje do niej idealnie?

Oto  April po drobnej metamorfozie:


Bluzeczka pożyczona od Fashionistas Raquelle. Spódniczka uszyta kiedyś dla Barbiowych, a butki z fashionpacku Stardoll by Barbie.


Zastanawiam się nad skróceniem wiga. Co prawda włosy są dobrej długości, ale są ostro wycieniowane. i spodnie warstwy wiszą jak pióra.



A może skrócić troszkę bardziej? Poniżej linii ramion?



Uwielbiam kolor jej oczu - są perfekcyjnie zielone:)


Na koniec zbliżenie na butki od Stardoll by Barbie. Świetnie pasują na Liv, a do tego mają ładne detale.


Jak wam się podoba nowa April? Wolicie ją w tej wersji czy oryginalnej? No i ciachać włosy czy zostawić?