Ogrodniczki dla Liv

. .
Niestety póki co moje marzenia o bezprzewodowym internecie spełzają na panewce. Mój router nie chce dać się skonfigurować... Przez kabel internet działa, a po WIFI nie. W przyszłym tygodniu mój brat ma wpaść ponownie i miejmy nadzieję, że mu się uda. Przecież ja jestem uzależniona od internetu...
Póki co korzystam na komputerze mojego chłopaka, ale jest to dla mnie strasznie niewygodnie, np gdy potrzebuję sprawdzić coś na temat danego wykroju, czy po prostu poczytać co się u was dzieje.

Ostatnio próbowałam zrobić buty dla Moxianki na podstawie przepisu z MyFroggyStuff i uwierzcie mi, że latanie co pięć minut do drugiego pokoju żeby sprawdzić coś w tutorialu, nie przyspiesza prac. Może dlatego skutki są tak mizerne...

Póki co mam jedna parę klapek na obcasie dla Moxianki (na 2 zrobione pary, tylko z jednej jestem w miarę zadowolona; skuteczność 50% nie ma co...) Moja udręką są obcasy. Może przy Monsterkach obcasy z papieru dają radę, ale Moxianka jest cięższa i obcasy musiałam zrobić strasznie grube, żeby się nie uginały pod jej ciężarem. Do tego brakuje mi materiałów, ot choćby farb.Musiałam się ratować lakierem do paznokci i obcasy mam wściekle niebieskie...

Będę też dziś lub jutro robić butki dla nowej lokatorki. Jest to porcelanka, która trafiła do mnie w stanie "do remontu". Uszyłam jej już nowy korpus, muszę jeszcze poprawić malaturę na twarzy, wyprać i zreperować sukienkę oraz zrobić butki właśnie. Ale o tym kiedy indziej. 

Pozwólcie, że teraz przejdę do meritum dzisiejszego posta, czyli ogrodniczek uszytych przeze mnie dla mojej Liv April.


Spodnie uszyłam z lekko elastycznego jeansu średniej grubości.


Użyłam swojego ulubionego wykroju do spodni, którym częstuję was regularnie. Jest on jednak tak banalnie prosty i przynosi tak fajne efekty, że spodnie długie i krótkie szyję tylko wg niego. Najlepsze jest to, że można dopasować go do każdej lalki zmieniając długość i szerokość nogawek oraz głębokość pasa.


Ogrodniczki dostały "prawdziwą" kieszonkę do której można coś schować. Szelki są zrobione z tego samego materiału co spodnie, ale skroiłam je w taki sposób, żeby były elastyczne na długość, dzięki czemu mimo szwów lekko się rozciągają - ułatwiając ubieranie spodni.


Nie wrzucałam wykroju  na bloggera, bo zależało mi aby obrazek był w pełnym rozmiarze. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale.  
Instrukcja szycia ogrodniczek:
1. Kroimy elementy spodni w następujących ilościach:
nogawki x2 (części muszą być swoim lustrzanym odbiciem)
przód x1
kieszeń x1
szelki x 2 (nie należy do nich dodawać zapasów na szwy)

2. Elementy składamy prawymi stronami do siebie i zszywamy krok zaczynając od przodu. Szew kończymy w 1/3 wysokości tyłu.
3. Przymierzamy długość nogawek i podwijamy materiał na zakończeniu, przypinając szpilkami. .
4. Zszywamy boki nogawek, przeszywając podwinięty materiał.
5. Wykańczamy nogawki.
6. Przymierzamy spodnie i oznaczamy miejsce zapięcia.

7. Podwijamy i wykańczamy górę i boki przodu.

8. Podwijamy i wykańczamy górę kieszonki, następnie podwijamy pod spód boki i dół i spinamy szpilkami.

9. Kieszonkę przyszywamy do przodu stębnówką (zszywamy boki i dół; górę zostawiamy otwartą)

10. Przód przykładamy prawą stroną do prawej strony przodu spodni i dopasowujemy tak, by boki przodu sięgały bocznych szwów spodni. To da nam gwarancję, że przód jest idealnie wyśrodkowany. Przyszywamy.

11. Górną część nogawek podwijamy pod spód wraz z niewidoczną końcówką przodu i wykańczamy. Dzięki temu, że szew z przodu poprowadzimy przez nogawki i niewidoczną część przodu - spodnie będą się ładnie układały i nic nie będzie odstawało (spójrz na zdjęcie - to ten szew poniżej kieszeni, który biegnie po całym obwodzie spodni):


12. Przymierzamy spodnie lalce i dopasowujemy zapięcie. wykańczamy tył i przyszywamy zatrzask lub rzep.

13. Kładziemy przed sobą skrojony kawałek materiału na szelkę. Na wykroju oznaczyłam kreskami linie złożeń. dłuższe boki prostokąta zaginamy tak, by spotkały się po środku i następnie całość składamy na pół wzdłuż tego środka. Zszywamy. (ja do zszycia użyłam fastrygi - w dwie strony dzięki czemu szelki mają ładny ścieg na zewnątrz i od środka). To samo robimy z drugą szelką.

14. Przyszywamy szelki do góry przodu.

15. Wkładamy spodnie lalce i dopasowujemy długość szelek z tyłu. Przyszywamy. (Ja szyłam bezpośrednio na lalce, ale trzeba uważać bo łatwo można się ukłuć.

To by było na tyle. wybaczcie, że zdjęcia są na tak monotematycznym tle, ale przy przeprowadzce musiałam się pozbyć swoich teł z brystolu. Niedługo kupie nowe, ale na razie muszę sobie radzić inaczej.

Aha, przypominam o stojaczkach:)
 

21 komentarzy: Podziel się swoim zdaniem:

  1. Koturny jak i obcasik do bucików możesz "wystrugać" z korka po winie czy szampanie albo korka piankowego to taki sztuczny korek najczęściej jest w butelkach z winem (ja ta takich materiałów używam) albo patyczków po lodach Big Milk, ale to już do płaskiej podeszwy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała spróbować tym sposobem, aczkolwiek korek nie jest materiałem który posiadam w domu. Cóż trzeba będzie skombinować:)

      Usuń
  2. Se ve muy bien, bueno, con una modelo asi, como no. Hasta pronto. Gracias por visitar mi blog.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ogrodniczki i dżins się ładnie układa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czy ogrodniczki z tego wykroju będą też pasować na barbie? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje bez problemu wcisnęłam na ciałko belly button. Jedno co można zrobić to poluźnić zapięcie i odrobinę wydłużyć szelki.

      Usuń
  5. Bardzo ładne ogrodniczki! :)
    Może i ja kiedyś spróbuję swoich sił i takie uszyję? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne, jak zwykle. Próbowałam robić buty dla Parnilli. Dobrałam chyba za gruby karton, bo nie chciał ładnie przylegać do nogi. Problemem okazał się także klej, rzekomo uniwersalny. Mam już pomysł, jak obejść te przeszkody, tylko czasu brak :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten ból. Niby mam urlop ale czasu brak...

      Usuń
  7. śliczne ogrodniczki - ja też muszę zrobić buty dla moxie, bo ma tylko jedną parę (drugą pożycza od Kena :D i trochę za duże kozaki z pepco. Zrobiłam już buciki dla livki i dla dzwoneczka, ale z tych pierwszych też jestem średnio zadowolona - trzeba chyba poćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moja nie miała żadnych butków kiedy do mnie przyszła. Kupiłam jej trampki pullipowe i ma buty Kenów do dyspozycji,ale brakuje mi takich eleganckich butków do sukienki:)

      Usuń
  8. Śliczne!!!!!!!!!!!!!!!!i jak elegancko odszyte!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie słodkie wyszły. :) Śliczne naprawdę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurczę kurczę, może i ja spróbuję?

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain: your sew very well. I really like this outfit. I also I have a LIV doll in my collection. They are very pretty. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  12. Swietne ogrodniczki! Idealne na chlodniejsze dni i nie tylko.
    Obcasy mozesz zrobic albo z wykalaczek czy zapalek, albo z gwozdzi. Mozna je okleic materialem. Dobry do tego jest klej winylowy dostepny w Empiku, choc wolno lapie i trzeba sie nameczyc z przytrzymywaniem klejonych powierzchni.

    P.S. tez nie mam netu :/
    Somarie

    OdpowiedzUsuń
  13. Hola desde España, me gusta mucho tu blog me suscribo para no perderme nada.Un beso.Te invito a mi blog.mimundoconbarbie.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  14. Szykuję się do poważnej operacji uszycia ogrodniczek dla Liv wg Twojego wykroju! Na pewno będą dużo brzydsze niż te, ale mam szczery zamiar uszyć i tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś dla siebie zbyt krytyczna. Jestem pewna, że wyjdą świetnie :)

      Usuń

Zostaw swoją opinię