Jakiś czas temu Marge rozwinęła biznes i zamieniła swój sklepik z pieczywem na niewielką kawiarnię. To jedyne miejsce w naszym miasteczku gdzie można napić się tak dobrej kawy. Kawiarnię często odwiedzają przyjaciółki Marge - Claudia i Jenny. Dziewczyny zamawiają ulubioną kawę, coś słodkiego i wymieniają ploteczki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GHOULIA YELPS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GHOULIA YELPS. Pokaż wszystkie posty
Monster High: Ghoulia Yelps
Monsterki nadal się mnożą. W sobotę powitałam Ghoulię, a kolejna lalka już w drodze... Przy czym żadna z nich nie jest tą, którą miałam pierwotnie w planach.
Ghoulia trafiła mi się całkiem niespodziewanie, wpadłam do nowo otwartego w Toruniu TK-Maxxa, żeby zobaczyć jak wygląda dział z zabawkami. Ot dwa regały, na jednym zabawki dla chłopców, na drugim dla dziewcząt. Trzy monsterki na krzyż, w tym jedna z wishlisty...Jeeej!
A o to i ona - City of Scaris Ghoulia Yelps (O ile dobrze pamiętam, po naszemu jest to - Zwiedzanie Upioryża)
Ghoulia pochodzi z tej samej taniej linii lalek co Abbey, co oznacza, że w zestawie miała tylko torebkę-kuferek. Na szczęście brak stojaczka nie jest dla mnie problemem, bo wkrótce będę szczęśliwą posiadaczką 50 szt. drewnianych stojaczków w rozmiarze MH;)
W Ghoulii bardzo podoba mi się taka nieco vintage'owa (Podobnie jak u Operetty) stylizacja. Generalnie do lalki jako takiej mam tylko jedno zastrzeżenie - nie podoba mi się jej szary odcień skóry.
Bardzo podobają mi się detale - kolczyki w kształcie zamków błyskawicznych i okulary w rogowych oprawkach.
Lalka dostała oczywiście nowe imię - Margaret. Myślę, że świetnie do niej pasuje.
To spojrzenie znad okularów ma w sobie coś.
A teraz czekamy na następną monsterkę:)
W Ghoulii bardzo podoba mi się taka nieco vintage'owa (Podobnie jak u Operetty) stylizacja. Generalnie do lalki jako takiej mam tylko jedno zastrzeżenie - nie podoba mi się jej szary odcień skóry.
Bardzo podobają mi się detale - kolczyki w kształcie zamków błyskawicznych i okulary w rogowych oprawkach.
Lalka dostała oczywiście nowe imię - Margaret. Myślę, że świetnie do niej pasuje.
To spojrzenie znad okularów ma w sobie coś.
A teraz czekamy na następną monsterkę:)









