Słodka niespodzianka

. .
Ku mojej ogromnej radości wygrałam Candy na blogu Pics of Kelly, i w czwartek odebrałam paczuszkę od Oli. Przesyłka została zapakowana jak apetyczny cukiereczek:) Bardzo Ci dziękuję :*. Wyjęłam pakunek z koperty, ale musiał poczekać na dalsze rozpakowanie, aż do wczorajszego wieczoru, ale uwierzcie mi - tęsknie na niego spoglądałam na niego przez te kilka dni. Ale tym większa była radość:).

A w środku znajdowała się Kelly z filmu "Barbie i Trzy Muszkieterki":


Kelly przybyła wraz ze swoim magicznym jednorożcem :) Gdy ją rozpakowywałam z celofanu, wyglądała jak Calineczka:). 


Okazało się, że Becky (bo takie imię dostała nowa lokatorka pokoju dziecinnego) uwielbia kwieciste sukienki i... domek z lalkami. W zabawie towarzyszył jej oczywiście jednorożec i jego nowi przyjaciele:)



 
Teraz Becky aklimatyzuje się w pokoju dziecinnym, który robi się coraz bardziej tłoczny:) Ostatnio przybyło do niego kilka kolejnych Paul. Od jednej z nich wypożyczyłam kwiecistą sukienkę do tej sesji.

Aktualizacja działkowa: przed nami jeszcze kupa roboty, ale najpilniejszą potrzebą jest ogrodzenie, bo ludzie nadal chodzą przez róg działki, palą na niej śmieci i do tego parkują samochody. Okazało się do tego na środku mojej działki jest dół zasypany piachem...Wielki dół, co najmniej 5x5 m. Do tego ziemia nie jest zbyt dobrej jakości. Trzeba szybko założyć kompostownik. Za to wygląda na to, że mam sympatycznych sąsiadów- jeden z nich naprawił mi wczoraj grabie. Choć mamy przeciwne opinie na temat wypalania traw. Jestem tego zdecydowaną przeciwniczką. Zbyt wiele razy sad moich rodziców ucierpiał,  gdy zabierali się za to nasi sąsiedzi, że o małoletnich nie wspomnę. Ale będzie dobrze. W długi weekend chciałabym już posiać warzywa, na mojej miniaturowej grządce:)

Pozdrawiam was ciepło

Natalia

W głębi lasu...

. .
Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłam się z wami podzielić kilkoma zdjęciami lalek przedstawiającymi bohaterki sagi Twilight - Bellę i Victorię. Victoria należy do Rudego Królika, a zdjęcia powstały podczas naszego ostatniego spotkania. Bella jet moja, a zdjęcia zrobiłam na początku kwietnia podczas bytności w Płocku.

Victoria to lalka marzenie, klimatyczne ubranie, te cudne rude włosy i wyjątkowa twarz...


Na tych zdjęciach niesamowicie rozproszyło się światło...





Bella natomiast ma taki słodko zamyślony, a jednocześnie tajemniczy wyraz twarzy...




To co łączy te zdjęcia i te lalki, to potrzeba chwili samotności i wyciszenia. Kontakt z naturą daje taką możliwość. Nie ma nic bardziej uspokajającego niż zieleń drzew i krzewów poprzetykana kolorowymi plamami kwiatów...

Pozdrawiam ciepło Natalia

Wyprzedaż

. .
Otóż moi drodzy zbieram na działkę....ogrodniczą. Właściwie działkę już prawie mam, jedynie zarząd musi zatwierdzić oficjalnie decyzję. Ale działkę będzie trzeba ogrodzić, bo w chwili obecnej przez jej jeden róg ludzie urządzili sobie skrót, że nie wspomnę o wyrzucaniu śmieci.

Ta więc nadszedł czas pożegnać się z częścią dobytku...

1. Ubranka dla Kena od 1 do 3 - 5zł za sztukę, reszta jako gratis.

2. Ubranka dla Barbie 
(1) strój Barbie Detective  15 zł
Reszta 5 zł za sztukę

3.Torebki i paski 2 zł za sztukę, oprócz dolnego rzędu, który dołożę jako gratis.

4. Sukienka w kratkę w stylu retro, zapinana na zamek - 25 zł.

5. Sukienka W stylu retro, zapinana na zamek, z paskiem. 25 zł

6. Żółta sukienka zapinana na zamek 15 zł.

7. Kanarkowy sweter dla Barbie 5 zł.

8. Płaszczyk z podszewką dla Barbie 15 zł.

9. Sukienka z bolerkiem dla Pullip (w zestawie jest też halka) 20 zł.

10. Sukienka dla Pullip/obitsu 25 zł.

11. Evi Love starszego typu 5 zł.

Oprócz tego wystawiłam na allegro dwie lalki Barbie z serii Basic Jeans:

Wysyłka ubranek i akcesoriów listem poleconym - 5 zł.

Zainteresowanych proszę o kontakt mailowy:

contactbfashions@gmail.com

W najbliższym czasie nie będziecie mnie widywali zbyt często, ale z całą pewnością będę podczytywać wasze blogi. Tyle, że nie będę miała możliwości zostawić komentarza.

Trzymajcie się ciepło

Natalia

Przyjaźń jest wierzbą płaczącą...

. .
Przyjaźń jest wierzbą płaczącą,
Miłość jest kwiatem róży.
Kwiat róży wichry roztrącą,
A wierzba oprze się burzy.

Przyjaźń i miłość, to dwie siostry bliźniacze,
Gdy Cię miłość zaboli, to przyjaźń z Tobą zapłacze.

Nie wiem czyje to słowa, ale okazały się nader prawdziwe jeśli chodzi o przypadek Willow (ang. Wierzba) - stworzonej przez przez Paulinę, a odzianej przeze mnie. Przygody, które spotkały ją podczas wyprawy do magicznej Dolinki zostały opisane przez Paulinę w poście pt. "O czym szumią wierzby" - serdecznie zapraszam do lektury.

Mnie braknie słów, więc zasypię was fotkami tej cudnej lalki. Och!Ach! po prostu...












Na tym spotkaniu cyknęłam jeszcze dużo fajnych fotek tak więc, spodziewajcie się kolejnych postów plenerowych:)

Pozdrawiam ciepło

Natalia

Wcale niespóźniony post wielkanocny

. .
Tak, wiem, życzenia wielkanocne już składałam, ale post wcale nie jest spóźniony bo moje święta właśnie trwają;)

A tak po prawdzie to chciałam się pochwalić króliczkiem, który powędrował do małej Mai:



Ciuszek uszyty przeze mnie dla Evi Love. Zapinany z tyłu na zamek błyskawiczny.


Króliczek przed wyruszeniem w świat miał mieć sesję plenerową, ale pogoda się nie popisała... A dziś to już całkiem tragedia...

Oby w środę pogoda dopisała...


Herbatka z misiem

. .
Nie wiem jak wy, ale ja w wolne dni zaczynam dzień od kawowego rytuału. Kawa z minimalną ilością śmietanki w filiżance ze spodeczkiem, na którym leży słodki kąsek np. w postaci herbatnika. Latem uwielbiam pić kawę patrząc na zieleń przez okno (jeśli jest brzydka pogoda) lub na balkonie (jeśli pogoda jest ładna). Zimą  ten sam rytuał pod kocykiem, przy jednym ulubionych programów w TV. Jeśli któryś z punktów nie zostanie spełniony - mój dzień  nie będzie tak dobry jak by być mógł.

Tak było w zeszły poniedziałek, kiedy któryś z domowników zużył ostatnią, specjalnie odłożoną na ten dzień śmietankę. Święto, więc sklepy nieczynne. Zostało tylko zrobienie mleka kokosowego, ale na to potrzeba dwóch godzin, więc humor już nie ten. Na szczęście mleko kokosowe poza czasem nie wymaga żadnych skomplikowanych  składników - tylko wiórki i wrzątek. W końcu więc nacieszyłam się swoim weekendowo-świątecznym rytuałem.

Wygląda na to, że Iwanka ten rytuał podpatrzyła, bo spójrzcie jaki widok zastałam pewnego ranka:


Dzieci podpatrują co robią rodzice, jak widać lalki mają tak samo... Na szczęście Iwance wystarczy wyimaginowana herbatka, prawdziwa kawa jej nie kręci.


W końcu komuś nie przeszkadza motyw misia na filiżankach - Iwanka jest nim zachwycona. 


Panienkę Misiowiankę wygrzebałam  kiedyś w SH, a gipsowego aniołka kupiłam przed Bożym Narodzeniem  w Piotrze i Pawle.


W dzisiejszym poście wystąpiła część mebelków Glorii z zestawu "Herbatka dla dwojga", którą przedstawiłam w poprzednim poście. Siedziska foteli i doniczka zostały przemalowane farbą akrylową.

To już wszystko co miałam wam dziś do pokazania, a jutro wybieram się do rodziców na święta. Lalki jak zwykle zabieram ze sobą, więc jakiś wpis podczas wyjazdu na pewno się pojawi.

Pozdrawiam was ciepło 

Natalia.

Gloria Tea for Two

. .
Mebelków Gloria lalkomaniakom przedstawiać nie trzeba. Są to sympatyczne, plastikowe mebelki, które mają tylko jedną wadę - są zbyt różowe. Ale kolor nie jest czymś, czego nie dałoby się zmienić, dlatego chętnie zagościłam u siebie ten zestaw - "Herbatka dla dwojga".


Zestaw (pomijając poziom różu i paskudny czarny wzór na siedziskach krzeseł) jest śliczny. Składają się na niego dwa fotele, stolik, wózek, zestaw do herbaty, wazonik w kształcie łabędzia i doniczka z kwiatem.


Jak widać wzór na siedziskach jest fatalny. Na szczęście już je przemalowałam, co będziecie mieli okazję zobaczyć w kolejnym poście.


Wbrew nazwie w zestawie znajdziemy filiżanki, spodeczki, talerzyki i łyżeczki dla czterech osób. Niestety ja jak na mistrza spostrzegawczości przystało, wyrzuciłam ramkę, do której był przymocowany cały zestaw nie uwolniwszy łyżeczek... Kiedy się zorientowałam było już o wiele za późno...


Ghoulia skakała z radości jak zobaczyła wózeczek. Zamierza z niego latem sprzedawać lody :)


Pozostałe lalki natomiast chwalą sobie wygodę foteli. Mnie natomiast najbardziej podoba się blat stołu całkiem dobrze udający marmur.


Zestaw Gloria Herbatka dla Dwojga

Zalety:
* Niska cena (kupiłam zestaw na allegro na 19,95 zł).
* Dobrze dopasowane elementy.
* Dobra skala (dla lalek 1/6).
* Mebelki można przemalować farbą akrylową w sprayu.

Wady:
* Dużo różu.
* Niestarannie ozdobione siedziska.

Kiedy tylko nadarzy się okazja nabędę kolejny zestaw z tej serii. A już w kolejnym poście będziecie mogli podziwiać przemalowane fotele.

Pozdrawiam ciepło

Natalia.

CSI Barbie

. .
Na większości blogów królują dziś jajka i kurczaki. Mój post Wielkanocny będzie nietypowy, bo moja Wielkanoc dopiero za tydzień. Dlatego zaserwuję wam dziś ponownie detektywkę, tylko w troszkę zmienionej wersji. Otóż przed wami moi kochani: jedyna i niepowtarzalna CSI Barbie :)

CSI: Crime Scene Investigation (Polskie tłumaczenie CSI: Kryminalistyczne zagadki Las Vegas) to serial opowiadający o pracy grupy kryminalistyków z Las Vegas - czyli miasta o jednym z najwyższych wskaźników przestępczości w Stanach Zjednoczonych. W pierwotnej obsadzie serialu Catherine, Sara, Nick i Warrick pod przewodnictwem Gila Grissoma i przy pomocy detektywa Jima Brassa zbierają i interpretują dowody zbrodni popełnianych przez mieszkańców i turytów w mieście grzechu. Niestety jak dla mnie CSI po śmierci Warricka i odejściu Grissoma, to już nie to samo...Choć i tak uważam, że przez 8 sezonów serial trzymał bardzo dobry poziom, za równo pod względem aktorstwa, jak i muzyki oraz reżyserii. Ba, dwa ostatnie odcinki piątej serii reżyserował sam Quentin Tarantino (Mała próbka). Dla mnie najlepszym odcinkiem jest "Gum drops" (6x05).

CSI Las Vegas, to mój ukochany serial, jak więc mogłabym się obyć bez CSI Barbie:)


Z oryginału zostały tylko buty, walkie-talkie i okulary. Ubranka uszyłam ja, skrzynkę i aparat mam od Rudego Królika.


Najbardziej dumna jestem z kamizelki - wyhaftowanie tak małych literek zajęło wieki...W kółko prucie i haftowanie, prucie i haftowanie. Na ciemnym, tle ciężko się wyszywa, bo oczy się szybko męczą, ale jakoś dałam radę.


Na kamizelce znalazło się nazwisko mojej ulubionej bohaterki serialu - Catherine Willows.  Po drugiej stronie i na plecach mamy LVPD CSI, czyli  skrót od Las Vegas Police Department Crime Scene Investigations, co można przetłumaczyć mniej więcej jako Wydział Kryminalistyczny Komendy Policji w Las Vegas.  Brakuje tylko gwiazdy - loga policji, ale  tej skali raczej nie udałoby mi się jej odtworzyć. Dla porównania oryginał:

Źródło: http://csi.wikia.com/wiki/Catherine_Willows
 Brakuje tylko rękawiczek, ale nie mam jeszcze pomysłu z czego je zrobić.


Przewiduję też zrobienie szeregu akcesoriów dla kryminalistyka typu pędzelki, czy pojemniczki z proszkiem do ściągania odcisków itp. Ale to dopiero jak będę miała trochę więcej wolnego czasu.

Kilka rzeczy jest do wymiany. Przede wszystkim ciałko. Muszę upolować ciałko fashionistkowe w kolorze Midge/Raquelle. No i chyba uszyję jeszcze jedne spodnie, takie z prawdziwymi kieszeniami. Będą trocę płytsze, co będzie lepiej wyglądać pod koszulką.
Mimo tych niedociągnięć, uwielbiam moją Cat:) I coraz poważniej myślę nad sprawieniem jej  towarzysza - największe szanse ma Nick Stokes <3. Swoją drogą jeśli ktoś jest maniakiem tego serialu tak jak ja, to tu znajdziecie tu scenę wyciętą z pilotowego odcinka:


Bo nie wiem czy wiecie, ale Nick i Cat według pierwotnego scenariusza mieli mieć romans! Na szczęście producenci zrezygnowali z tego wątku. Zdecydowanie bardziej wolę tę dwójkę jako kumpli z pracy :)


Życzę wszystkim zainteresowanym wesołych świąt Wielkiej Nocy i mokrego dyngusa, a tym niezainteresowanym udanego długiego weekendu.

Top z falbanami dla Barbie

. .
Jakżebym chciała,  by czas zwolnił. Niestety gna jak szalony. Obiecałam wam jakiś czas temu  tutek na wszywanie rękawów, ale wyszło, jak wyszło. W końcu zebrałam się w sobie i tutek taki powstanie. Spodziewajcie się go w ciągu kilku najbliższych tygodni. A tymczasem przed wami ciuszek zwiastujący nadejście sezonu grillowego - falbaniasta tuniczka dla Basiek.


Tuniczkę uszyłam z bardzo cienkiej, rozciągliwej dzianiny. Świetnie się komponuje ze spodniami rurkami i krótką kurteczką w marynarskim stylu.


Wykrój w pełnym rozmiarze wyświetli się wam po kliknięciu w link. Poniżej umieściłam miniaturkę. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu, a zapas na oko dorysowuję już na materiale.


Nim przystąpimy do szycia pamiętajcie , że doły falban mają być luźne i nie mają ciasno przylegać do tkaniny podszewki.

Instrukcja uszycia topu z falbanami:

1. Kroimy elementy wykroju w następujących ilościach

(1) Podszewkę przodu z tkaniny jeśli jest cienka, jak nie to z podszewki x 1 (przy czym warto na zapasie zaznaczyć także poprzeczne linie, bo wyznaczają miejsca  w których należy poprowadzić szwy mocujące falbany)
(2) Tył x2 (części muszą być swoim lustrzanym odbiciem)
(3) Przód x1
(4) Górna falbana x1
(5)Środkowa falbana x1
(6) Dolna falbana x1

2. Zaczynamy od wykończenia dolnych brzegów elementów przodu(podszewka, przód i falbany). Podwijamy wszystkie brzegi i stębnujemy.

3. Przyszywamy dolną falbanę do prawej strony podszewki wzdłuż linii pomocniczej. Jej górna krawędź powinna być minimalnie ponad linią pomocniczą. Dolna krawędź będzie dłuższa od podszewki (Podszewka z przyszytą dolną falbaną powinna mieć taką długość jak tył).

4. Przyszywamy kolejne dwie falbany pamiętając, że muszą na siebie zachodzić, by ukryć szwy.

5. Przód przykładamy prawą stroną do lewej strony podszewki(czyli przeciwnej niż przyszywaliśmy falbany). Przyszywamy w trzech miejscach: na dekolcie i pod pachami.

6. Wywijamy przód na prawą stronę i stębnujemy szwy. Po wywinięciu przód powinien  przykrywać szew najwyższej falbany.

7. Teraz zajmujemy się tyłami. Wykańczamy góry dekoltów i paszki.

8. Zszywamy tyły z przodem w ramionach.

9. Zszywamy boki tuniki. trzeba pilnować, żeby falbany się nie pozawijały. Najlepiej  przyfastrygować wcześniej boki przodu na zapasie na szwy.

10. Zszywamy tył tuniki od dołu do 1/3 wysokości pamiętając, że górne brzegi powinny być równe.

11. Podwijamy dół tyłu i stębnujemy.

12. Przymierzamy tunikę lalce i podwijamy zapasy na zapięcie tak by zachodziły na siebie na szerokość zatrzasku. wykańczamy stębnówką. 

13. Przyszywamy 2 zatrzaski.

i gotowe.