Sukienka z dekoltem karo dla Barbie

. .
Dziś mam dla was coś prostego do uszycia na zbliżający się wielkimi krokami weekend. Jest to sukienka dla Barbie z dekoltem karo i krótkimi rękawkami. Ciuszek dopasowuje się do figury lalki za pomocą czterech zaszewek - dwóch z przodu i dwóch z tyłu.


Sukienkę radziłabym uszyć z minimalnie rozciągliwej tkaniny - wtedy lepiej dopasuje się do figury lalki.


Wykrój w pełnym rozmiarze wyświetli się wam po kliknięciu w link. Poniżej umieściłam miniaturkę. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu, a zapas na oko dorysowuję już na materiale.


 Instrukcja uszycia sukienki:

1. Kroimy elementy sukienki w następujących ilościach:
(1) Przód x1
(2) Tył x 2 (części muszą być lustrzanym odbiciem)
(3) Rękaw x 2 (części muszą być lustrzanym odbiciem)
(4) Odszycie dekoltu x 1

2. Przykładamy przód sukienki i odszycie dekoltu prawymi stronami do siebie. Przyszywamy wzdłuż linii dekoltu.

3. Wywijamy odszycie do wewnątrz (najłatwiej zrobić to od środka na zewnątrz w obie strony) i przypinamy szpilkami

4. Stębnujemy szew po prawej stronie. 


 5. Zawijamy do wewnątrz zapas materiału przy dekoltach tyłów i wykańczamy stębnówką.

6. Zszywamy zaszewki na przodzie i w tyłach.

7. Zszywamy tyły z przodem  ramionach.

8 Wszywamy rękawy w ramionach.

9. Zawijamy dolne brzegi rękawów do wewnątrz i wykańczamy stębnówką.

10. Zszywamy rękawy i boki sukienki.

11. Zszywamy tył sukienki do najszerszego miejsca w biodrach, pamiętając, że części tyłu muszą być równe u góry.

12. Wykańczamy dół sukienki zawijając zapasy do wewnątrz i przeszywając stębnówką.

13. Przymierzamy sukienkę lalce i zawijamy do wewnątrz zapasy na zapięcie tak, by  zachodziły na siebie na szerokość zatrzasku. Jeśli sukienka ma za dużo luzu przesuwamy minimalnie zaszewki i szwy boczne.

14. Wykańczamy tył sukienki i przyszywamy zatrzaski.


Mam nadzieję, że po weekendzie wasze lalki będą się cieszyć nowymi sukienkami:) Melissa jest bardzo, ale to bardzo zadowolona. Odpowiada jej nie tylko krój sukienki, ale i głęboki kolor:)


To już wszystko co miałam dziś do pokazania.

Życzę miłego weekendu

Natalia.

Stojaki dla lalek - aktualizacja

. .
Kochani czytelnicy zmodyfikowałam projekt stojaka dla lalek wielkości Barbie. Stary stojak nie był zły, po prostu projektowałam go pod kątem lalek na ciałkach TNT i niestety nie sprawdził się już tak świetnie przy Fashionistkach (gibały się do przodu). Nowa wersja stojaka wyeliminowała ten problem, poza tym o wiele lepiej wygląda pod obcisłymi ubrankami.


Dalej jestem w posiadaniu stojaków dla lalek wielkości MonsterHigh/EverAfterHigh. Okazało się, że pasują one także na obitsu 27 cm.


Po więcej informacji zapraszam na stronę poświęconą stojakom.

Trzymajcie się ciepło

Natalia

Marzycielka

. .
Dzisiaj pora na mały przerywnik pomiędzy wykrojami i prezentacją nowych lalek - mała sesyjka z okazji nowej sukienki. Idealnym pretekstem do jej powstania stało się założenie Iwance obitsu, które przywędrowało do nas od Urshuli (Dziękujemy, pasuje idealnie :*). Bardzo podobają mi się możliwości nowego ciałka, ale o dziwo wydaje mi się ono delikatniejsze niż firmowe. To chyba przez ten winylowy brzuszek. Przyznam szczerze, że z początku trochę mnie przerażały informacje na temat farbowania ciałka i innych wad, ale poczytałam trochę tu i ówdzie i doszłam do wniosku, że mogę z nimi żyć. Muszę się tylko zaopatrzyć w duże ilości białej podszewki ;)

Prezentowana dziś sukienka jest właśnie na białej podszewce. Tkaninę  w różowe paski zestawiłam z bawełnianą koronką i białymi pantalonami i powstała kreacja, z której jetem bardzo zadowolona. Tym bardziej, że sukienka zapina się z tyłu na zamek (zamki błyskawiczne to moja nowa miłość <3).

A oto i moja mała marzycielka pogrążona w lekturze:


Często po skończeniu książki jej wzrok ucieka w nieskończoną dal za oknem...



Dopiero po dłuższej chwili zauważa czyjąś obecność w pomieszczeniu...I zmieszana pokazuje mi opis w książce, który pozwolił jej znaleźć się przez chwilę w Krainie Czarów.



A kiedy wychodzę z pokoju, ona siedzi na fotelu i przytulając się do ulubionego misia, znów puszcza wodze fantazji...


Uczesałam Iwankę w dwa warkocze, bo kiedyś obiecałam Szarej Sowie;) Muszę przyznać, że białe kokardki dodają jej jeszcze uroku.

A poniżej jeszcze szybka prezentacja innych ubranek, które uszyłam w ostatnim czasie (wiele z nich pojawi się w formie wykroju):




Barbie I Can Be: Detective

. .
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam tę lalkę na promo - wiedziałam, że muszę ją mieć. Fanka literatury i filmów z gatunku thriller/sensacja/kryminał zbierająca lalki, nie może obejść się bez co najmniej jednej Barbie Detektyw (seria "Bądź kim chcesz"). Tym bardziej, że w tej konkretnej lalce od razu dostrzegłam moją ulubioną bohaterkę serialu CSI Las Vegas - Catherine Willows.

Bardzo się zmartwiłam, kiedy nie znalazłam jej w tegorocznym katalogu Mattela. Myślałam, że nieprędko do mnie trafi. A tu niespodzianka - zaszłam wczoraj do Auchan, żeby kupić sprężone powietrze do komputera i zgodnie z tradycją zajrzałam na dział zabawkowy. Obejrzałam ciekawostki w postaci mięciutkiej, śpiącej Barbie, a także lalki z nowym facemoldem, podniosłam wzrok do góry, a tam w równym rządku - 10 Basiek detektywów.  Oczywiście na tę dziesiątkę tylko jedna z idealnym makijażem - wylądowała w moim koszyku (Czyli awaria kompa nie poszła tak całkiem na marne;))



Inne lalki z tegorocznej linii "I can be..." przedstawiono na tyle pudełka:


"I can be"  jest zaliczana do linii tańszych lalek - ze słabo artykułowanym, plastikowym, lekkim ciałkiem.  Prawa ręka jest zgięta w łokciu, a lewa prosta. Nogi nie zginają się w kolanach.

  
Panią detektyw wyposażono w szereg akcesoriów, które mają się kojarzyć z zawodem policjanta ( oczywiście tylko  w oczach producentów, przeciętny Kowalski zapyta gdzie kajdanki i spluwa;)).
Są to: Walki talkie, odznaka i okulary .



Mnie bardzo podobają się buty lalki i ubranko. Niestety top i blezer stanowią całość zapinaną z tyłu na rzep.


Tak ja wspomniałam wyżej, dla mnie ta lalka nie jest detektywem, lecz ekspertem kryminalistycznym, dlatego wyposażyłam ją w odpowiednie narzędzia . Aparat służy do fotografowania miejsca zbrodni.

Jeszcze ostatni rzut oka na lalkę i przejdziemy do podsumowania.


Barbie detektyw to lalka, która może trafić w gusta małych dziewczynek i ich rodziców, ale większości kolekcjonerów prawdopodobnie nie przypadnie  do gustu. Mimo, że lalka mi się podoba, to uważam, że cena 58 zł jest dość wygórowana w stosunku do tego, co zaoferowano w zestawie.

Zalety:

Ładnie odszyte ubranko
Sympatyczne akcesoria (buty<3)
Delikatny makijaż oczu
Brak artykulacji (Punkt widzenia rodziców - nie da się wyrwać łapek)
Wady:

Dużo lalek w sklepie miało trefny make-up
Brak artykulacji (Punkt widzenia kolekcjonera - ciężko wykorzystać lalkę do sesji zdjęciowych)
Góra ubranka zszyta w całość.
Make up nie wyróżniający się na tle innych lalek.
Mała ilość akcesoriów i brak kajdanek;))

I to już wszystko co miałam do pokazania.

trzymajcie się ciepło

Natalia.

Jak uszyć płaszcz z podszewką dla Barbie?

. .
Ostatnio mój komputer nieco zaniemógł. Przejrzeć jakieś strony jeszcze się da, ale już większość aplikacji powoduje zadyszkę.Na szczęście mój najmłodszy braciszek użyczył mi dzisiaj swojego sprzętu i mogę się w końcu z wami podzielić instrukcją uszycia płaszcza z podszewką.

Muszę przyznać, że przygotowanie tego tutorialu było dość pracochłonne. Po pierwsze szyjąc płaszcz musiałam robić co chwilę przerwę na zdjęcie (i tak nie udało mi się uchwycić wszystkich najistotniejszych momentów), a następnie przez kilka godzin składałam to w jako taką całość. Obawiam się tylko, czy będzie to wystarczająco  jasne. Ze względu na dużą ilość zdjęć zmieniłam trochę formę publikacji. Obrazki zmontowałam w pokaz slajdów wraz z opisem kolejnych czynności. Mam cichą nadzieję, że ta forma się wam spodoba. 

Przejdźmy zatem do głównego bohatera dzisiejszego postu, czyli płaszczyka z podszewką w rozmiarze Baśkowym.


Guziki wydają się olbrzymie, ale takimi akurat dysponowałam. Poniżej tył płaszcza.


Wykrój w pełnym rozmiarze wyświetli się wam po kliknięciu w link. Poniżej umieściłam miniaturkę. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu, a zapas na oko dorysowuję już na materiale. W tym konkretnym wykroju zostały już uwzględnione zapasy na zapięcie.


Poniżej znajduje się instrukcja uszycia płaszczyka w wersji filmowej.



Na wszelki wypadek umieszczam również kompletną instrukcję tradycyjnym sposobem:

Instrukcja uszycia płaszcza z podszewką:

1. Kroimy elementy wykroju w następujących ilościach:

Z tkaniny

(1) Przód 4 razy (dwie części lewe i dwie prawe);
(2) Bok 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem);
(3) Tył 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem);
(4) Rękaw 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem), pamiętajcie, żeby zaznaczyć na zapasie na szwy literką P przód rękawa, a kreseczką środek główki;
(5) Kolnierz 1 raz;

Z podszewki:

(2) Bok 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem);
(3) Tył 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem);
(4) Rękaw 2 razy (części muszą być lustrzanym odbiciem);

2. W pierwszej kolejności zszywamy elementy skrojone z tkaniny - jedną parę przodów i jedną parę boków (drugą parę przodów zszyjemy z podszewką).

3. Spinamy przód z bokiem szpilkami tak, żeby szpilki z jednej i drugiej strony przechodziły przez linię szwu.

4. Zszywamy i powtarzamy dla drugiej strony.

5. Następnie spinamy szpilkami elementy tyłu.

6. Zszywamy połówki tyłu ze sobą.

7. Kładziemy szwy na płasko, spinamy szpilkami i stębnujemy.

8. Spinamy przody z tyłem szpilkami w ramionach.

9. Zszywamy w ramionach

10. Układamy przed sobą rękawy. Tak jak wcześniej wspomniałam P oznacza przód rękawa (czyli połowa rękawa widoczna gdy patrzymy na przód płaszcza), a kreseczka oznacza miejsce, gdzie rękaw spotyka się ze szwem w ramionach płaszcza.

11. Rozkładamy przed sobą płaszcz.

12. Układamy rękawy we właściwych miejscach.

13. Przypinamy rękawy szpilkami.

14. Przyszywamy rękawy w ramionach.

15. Kładziemy szwy na płasko, spinamy szpilkami, odwracamy płaszcz i stębnujemy szwy.

16. Wszystkie czynności powtarzamy dla podszewki, z tym że używamy także pozostałych dwu przodów z tkaniny (dzięki temu rozchylony kołnierz będzie ładnie wyglądał).

17. Zaginamy boki kołnierza do wewnątrz, składamy kołnierz na pół, spinamy szpilkami, a następnie fastrygujemy trzy boki w tą i z powrotem, tak by z obu stron wyglądało to jak stębnówka.

18. Układamy kołnierz na prawej stronie płaszcza zostawiając 5mm od linii szwu z obu stron.Przypinamy szpilkami, na to układamy podszewkę i też przypinamy szpilkami, upewniając się, że szpilki z obu stron przechodzą przez linię szwu.

19. Przyszywamy kołnierz, rozchylamy tkninę i sprawdzamy czy kołnierz jest równo przyszyty. To ostatnia chwila na poprawki.

20. Spinamy Spinamy przód z podszewki z przodem z tkaniny i zszywamy.

21. Podobnie postępujemy z dolnymi brzegami rękawów.

22. Szwy rękawów kladziemy na płasko i spinamy szpilkami.

23. Stębnujemy szwy rękawów.

24. Układamy Płaszcz przed sobą.

25. Przeciągamy lewy przód między podszewką, a tkaniną lewego rękawa.

26. Powtarzamy dla prawej strony.

27. Ponownie układamy płaszcz przed sobą.

28. Zaczynamy spinać szpilkami boki i rękawy płaszcza.

29. Podszewkę spinamy osobno.

30. Tkaninę osobno.

31. Zszywamy boki i rękawy płaszcza oraz podszewki.

32. Spinamy szpilkami dół płaszcza i zszywamy, zostawiając na  środku tyłu iokoło 5 cmm, żeby móc wywinąć płaszcz na prawą stronę.

33. Wywijamy płaszcz na prawą stronę. Rękawy wywijamy tak jakby były bez podszewki. Podszewka sama się wciągne do środka. Spinamy szpilkami wszystkie brzegi płaszcza.


34. Obszywamy lewy przód, dół i prawy przód płaszcza fastrygą w tę i z powrotem tak, żeby z obu stron wyglądało to na stębnówkę.

35. Następnie przyszywamy zatrzaski w taki sposób by jednocześnie przyszyć guzik z drugiej strony.

36. Jeszcze tylko zatrzaski na spodniej stronie i płaszcz gotowy.

To już wszystko na dziś. Owocnego szycia.

Pozdrawiam serdecznie

Natalia

Ginni - Lalka z rowerem

. .
Od dawna marzyłam o rowerze dla moich lalek, ale jakoś się nie zbiegało. Ostatnio dzięki dollsforum trafiłam na aukcję z lalką, którą dziś wam przedstawię. Zaciekawiło mnie jej ciałko i twarz mattelowskiej Tereski, ale traktowałam je raczej jako dodatek do roweru ( na szczęście...). A o to i rzeczona lalka z rowerem:


Tył pudełka wygląda na kiepską kopię pudełka Barbiowego.


Na pewno nie polecam zakupu tego zestawu dla lalki. Włosy są beznadziejnej jakości i do tego rzadko rootowane. Stopy i dłonie mają inny kolor niż reszta ciałka. Ubranka trafiły do śmietnika, a buty z zestawu są na lalkę za małe (teraz już wiecie, czemu na promo lalka jest bosa). Aha, a okulary były przyklejone do włosów...


Lalka miała taki luz w biodrach, że miałam problem by ją usadzić na rowerku, ale w końcu się udało.


Na szczęście nie było takiego problemu z innymi lalkami. Barbie Cool Blue pasuje kolorystycznie do roweru.


Raquelle będzie ładniej wyglądać na rowerze, gdy go pomaluję na srebrno.


A wracając do klonika - lalka dostała ciałko Livkove. Choć tak jak wspomniałam powyżej stawy są strasznie luźne. Tak luźne, że co chwilę składała mi się w pół.


Na szczęście szybko zaradziły temu  małe gumeczki do robienia bransoletek. Wcisnęłam po dwie złożone na pół na każdy staw biodrowy.


Ciałko Livkove jest o wiele solidniejsze niż ciałko klonikowe. Za to dość luźne stawy sprawiają, że klon ma minimalnie większe możliwości ruchowe.


Podsumowując zestaw Ginni to fajny rower i kiepskiej jakości lalka.

Zalety:

Niska cena (około 38 zł)
Dobra artykulacja
Dobrze wykonany i stabilny rower

Wady:

Luźne stawy i niestaranne odlewy
Odbarwione dłonie i stopy
Kiepskiej jakości włosy
Przyklejone okulary
Za małe buty
Ciałko Livkove (problem z dopasowaniem obuwia)

Sukienka z podwyższoną talią dla Pullip

. .
Póki co uszyłam zaledwie kilka ubranek dla mojej Pullipanny, ot trzy sukienki, płaszczyk, bluzę i po parze legginsów i rajstop. Dziś pokażę wam jak uszyć kolejną z sukienek, tym razem tę z lekko podniesioną talią, dekoltem karo i krótkimi rękawkami, którą pokazałam w poście świątecznym. Do jej uszycia będzie wam potrzebna lejąca tkanina i kawałek podszewki.


Dekolt sukienki ozdobiłam wstążką ułożoną w zakładki, ale można również zostawić gładki dekolt karo.


Dół sukienki wykończyłam falbaną z dodatkiem koronki.


Wykrój w pełnym rozmiarze wyświetli się wam po kliknięciu w link. Poniżej umieściłam miniaturkę. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu, a zapas na oko dorysowuję już na materiale.


Instrukcja uszycia sukienki:

1. Kroimy elementy wykroju w następujących ilościach:

Z tkaniny:
Przód (1) x1
Tył (2) x 2 (części muszą być lustrzanym odbiciem)
Rękaw (3) x 2
Przód spódnicy(4) x1
Tył spódnicy (5) x2 (części muzą być lustrzanym odbiciem)
Falbanę - prostokąt o wymiarach 50 cm na 7 cm
Z podszewki:
 Przód (1) x1
Oprócz tego potrzebujemy 50 cm koronki do ozdobienia falbany i opcjonalnie wstążkę do ozdobienia dekoltu.
2. Przykładamy do siebie przody (z podszewki i z tkaniny) prawymi stronami do siebie i zszywamy w dekolcie.
3. Wywijamy podszewkę na drugą stronę zaczynając od środka dekoltu i spinamy szpilkami tak by ufrmoać ładny dekolt. Wykańczamy używając stębnówki. Obrzucamy fastrygą podszewkę z tkaniną dookoła lini wszystkich szwów, żeby nam się nie rozwarstwiało podczas szycia.
4. Zszywamy przód spódnicy z górą, szwy podwijamy do góry i stębnujemy. Powtarzamy dla tyłów spódnicy.
5. Zszywamy przód z tyłami w ramionach .

6. Wszywamy rękawy w ramionach.

7. Podwijamy dolne brzegi rękawów do wewnątrz i wykańczamy stębnówką.

8.  Zszywamy rękawy i boki sukienki.

9.  Falbanę składamy na pół by uzyskać pasek długości 50 cm i szerokości 3,5 cm. Przykładamy koronkę około 5 mm od otwartego brzegu. Fastrygujemy drobno falbanę tuż przy górnym brzegu koronki i ściągamy nitkę.

10. Przypinamy falbanę do brzegu sukienki koronką do środka, pamiętając o równomiernym rozłożeniu zakładek i przyszywamy (dokładną instrukcję przyszywania falbany pokazałam w tym poście).

11. Odwijamy falbanę, a szew przyszywamy na płasko do sukienki stębnówką.

12. Zszywamy tył sukienki od dołu do najszerszego punktu bioder.

13. Wykańczamy tylny dekolt pamiętając o tym, by tyły sukienki były równe.

14. Przymierzamy sukienkę lalce i podwijamy zapasy na zapięcie tak, by tyły sukienki zachodziły na siebie na szerokość zatrzasku. Wykańczamy stębnówką.

15. Przyszywamy zatrzaski.

16. Teraz możecie ozdobić dekolt wstążką ułożoną w zakładki. Każdą zakładkę przypinamy szpilką, a następnie całość stębnujemy przez środek. Ja dodałam jeszcze guziczki.

I Voila sukienka gotowa:)


Stardoll by Barbie Doll Space

. .
W końcu trafiła do mnie kolejna lalka z serii Stardoll by Barbie. Jakoś tak się składa, że w pierwszej kolejności trafiają do mnie lalki, na których najmniej mi zależało, ale cóż poradzić. W końcu i tak zamierzam uzbierać je wszystkie:) Wcześniej przywędrowały do mnie lalki - Bonjour Bizou i Fallen Angel. A w dniu dzisiejszym przedstawiam wam Doll Space. Brakuje mi jeszcze Pretty in Pink, by mieć po jednej przedstawicielce z każdego sklepu.



Z tyłu pudełka umieszczono zdjęcie lalki i graficzne przedstawienie pozostałych na tle centrum handlowego StarPlaza. W sam raz dla Stardollek ;)



Wnętrze pudełka przedstawia przymierzalnię. Swoją drogą torebka w prawym górnym rogu jest częścią fashionpacku "Fallen Angel".


Jej stylizacja mnie nie zachwyca, choć każda z rzeczy z osobna nie jest brzydka. Uważam jednak, że ta sukienka wyglądałaby lepiej w zestawieniu z  czarnymi  koronkowymi legginsami i z czarnymi lub srebrnymi butami. Za to twarz lalki jest urocza.


A poniżej trzy moje Stardollki razem. Niestety odkryłam, że Bonjour Bizou cierpi na klejo-głowie. Jej włosy wyglądają tragicznie - są tłuste i sztywne. Na szczęście Doll Space i Fallen Angel nie mają tego problemu - ich głowy są miękkie - nie zostały wypełnione klejem. Dziś potraktowałam klejową głowę mąką ziemniaczaną według przepisu Pariflory. Teraz się suszy, zobaczymy, czy pomogło.




Robiąc te zdjęcia tak sobie myślę, że te lalki mają duży potencjał. Nawet czarnowłosa Nina zaczęła we mnie budzić ciepłe uczucia., muszę jej tylko sprawić inne ciuszki. Najlepiej czarne, koronkowe. Ona ma w sobie coś diabolicznego, jej cień a poniższym zdjęciu przypomina kruka ;)


Ten wpis dedykuję Ince, trochę go dla Ciebie przyspieszyłam;)

Trzymajcie się ciepło

Natalia