Wieczór wigilijny

. .
Do tego posta przygotowywałam się cały miesiąc. W końcu Święta Bożego Narodzenia wymagają odpowiedniej oprawy - cała lalkowa rodzinka dostała nowe, odświętne ubrania. Młodsze dziewczynki zażyczyły sobie sukienki w tym samym kolorze co mama. Stacie  - najstarsza latorośl Jackie i Erica ma już własny gust więc dostała coś mniej różowego. Nawet Eric założył spodnie w kant.

Oczywiście  wnętrze także musiało zostać odpowiednio przygotowane. Najbardziej dumna jestem z kominka - moja wersja jest bardzo swobodną interpretacją tego tutorialu. Choinka rozbłysła własnym blaskiem dzięki lampkom z Biedronki. Jednak nie ma to jak prawdziwe światełka.

Nim przejdę do fotostory chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom bloga zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Takich pachnących choinką i miodowym piernikiem. Bogatych w bakalie, orzechy, herbatniki w czekoladzie i wymarzone prezenty.

***

Jackie i Eric  wraz z dziewczynkami przygotowują wieczerzę wigilijną.



Mikołajki

. .
Nie zdążyłam się jeszcze dobrze nacieszyć latem i jazdą na rowerze, a  już nadeszła i minęła bezpowrotnie złota jesień. Nastał grudzień. Na szczęście gdzieś tam po drodze znalazłam chwilę by  przygotować swoje lalki do świąt (o zimie jakoś mi się zapomniało). 

W związku z tym przygotowałam krótką historyjkę w temacie okołoświątecznym.

Zapraszam do lektury:

 


Akcesoria Barbie 2015 - Sushi

. .
Nareszcie nadszedł czas na ostatni z trzech accessory-packów, które kupiłam w czerwcu tego roku. Zestaw Sushi wykonany jest w całości z plastiku i przystosowany do montażu w tegorocznym Wymarzonym Domku Barbie. Jednocześnie jest to najbardziej stabilny zestaw akcesoriów (w kontekście ustawiania) spośród posiadanych przeze mnie zestawów (wszystkie elementy stoją stabilnie).

Poniżej akcesoria w użyciu - tym razem prezenterkami akcesoriów są Betty (Feeling Fun Barbie) oraz Jo (Jazzie Workout). Bluzy uszyłam dziewczynom sama - powstały z pary skarpetek wygrzebanej w Pepco. Jestem z nich całkiem zadowolona:) W tle "przebrana" kanapa z Ikea.


Barbie Fashonistas 2015 Kayla/Lea (Model 10)

. .


Koncert

. .
Oj dawno mnie nie było na blogu, ale w zamian wracam z wielkim hitem. Otóż moi drodzy czytelnicy pobiłam rekord Polski w przygotowywaniach świątecznych i zniosłam dziś ze strychu dekoracje choinkowe;)

A wszytko po to, by mógł powstać dzisiejszy post. Za zrobienie zdjęć próbowałam się zabrać odkąd uszyłam ubranko dla lalki (czyli już od ponad trzech miesięcy), ale się nie udało jakoś. W ten weekend natomiast ogarnęłam się z całą robotą wcześniej, a i obiad wczoraj zrobiłam na dwa dni, więc wygospodarowałam kilka godzin na sesję i obróbkę zdjęć.

Ofiarą Bohaterką moich dzisiejszych poczynań została Clawdeen z Wilczego Czteropaku. Clawdeen przeszła drobną metamorfozę - wyprostowałam jej włosy, podarowałam nowe - typowo estradowe ubranko, a także wymieniłam biżuterię na srebrną. Tworząc stylizację inspirowałam się wczesnym stylem jednej z moich ulubionych artystek meksykańskich - Anahi, choć pewnie nic to nikomu nie powie;)

W każdym bądź razie Clawdeen została gwiazdą i to jasno świecącą...


Jak uszyć spódnicę dla dowolnej lalki?

. .
Dawno już nie publikowałam nic szyciowego, dlatego czas nadrobić zaległości. Dziś kolejny( po letniej sukience), uniwersalny przepis na lalkowy ciuszek. Tym razem na tapetę wzięłam marszczoną spódniczkę. Prosta konstrukcja pozwala łatwo dopasować wykrój do dowolnej lalki.


Czas do szkoły!

. .
Nie, nie ja się nigdzie nie wybieram. Może kiedyś jeszcze jakiś kursik...Nie tęsknię zbytnio za szkołą, chociaż brakuje mi trochę poczucia beztroski, które docenia się dopiero, gdy się je utraci...

Przygodę ze szkołą zaczyna właśnie Iwanka. Oczywiście nie mogło się to odbyć bez odpowiedniej garderoby. Do tego już od dawna chciałam sprawić Iwance łóżeczko, a że maszyna kusiła, to uszył się od razu cały komplet - od materaca po małe podusie.



Pastereczka

. .
Ostatnio czas znowu jakoś się skurczył, nie nadążam ze wszystkim, co chciałabym zrobić, a już w szczególności z lalkowaniem i publikowaniem na blogu. Dobrze, że chociaż dziś  udało mi się wygospodarować chwilę.

Wyjazd służbowy to taki rodzaj imprezy, co do której mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo lubię spędzać czas z moim zespołem, a z drugiej ta korporacyjna otoczka trochę mnie frustruje. No i oczywiście czas przeznaczony na konferencję można by spożytkować na coś bardziej lalkowego, ot choćby oswajanie się z maszyną do szycia.

Mimo że wczorajszy wieczór skończył się baaaardzo późno - zmusiłam się do wczesnej pobudki, bo miejsce w którym odbywała się konferencja jest bardzo malownicze i bardzo w klimacie Agatki gubiącej owieczkę.


Urodziny

. .
Właściwie 4 września właśnie się kończy, więc post zapewne opublikuję po niewczasie, ale co tam. Póki co dziś jest jeszcze dziś. Podobno wszechświat dąży do równowagi, dlatego wydaje mi się że trafność tegorocznych prezentów urodzinowych przełożyła się na beznadziejność dnia dzisiejszego. 

O trzeciej nad ranem zbudził mnie brzdęk tłuczonego szkła - pies wskakując na łóżko zahaczył łapą o lampę fotograficzną i żarówka 500W poszła w drobny mak. Na szczęście zwierzakowi nic się nie stało, skończyło się na strachu i półgodzinnym sprzątaniu resztek żarówki, która rozprysła się na milion kawałków.

Wstałam niewyspana, a do tego wszystko szło nie tak jak trzeba - od przepieczonych ziemniaków na obiad, poprzez ohydne lody tiramisu zamiast śmietankowych z wiśniami, na zaginięciu ładowarki do akumulatorków kończąc.

Za to prezenty są dwa, i to  bardzo trafione. Po pierwsze od rodziców dostałam wymarzoną maszynę do szycia. Co prawda, dojedzie do mnie dopiero w przyszłym tygodniu, ale nic to. Po drugie odzyskałam lalkę z dzieciństwa - Pamelę Love. Niestety nie jest to dokładnie ten model, który miałam, ale wydaje mi się, że pochodzi z tej samej serii -  Pamela Love Paris. Nie jestem do końca pewna, gdyż Pamelka przybyła do mnie z kilkoma kompletami ubrań i obuwia, więc nie mam 100% pewności.

Lalkę odkupiłam od dollsforumowiczki Ady Otto z bloga Moja Lutka. Bardzo Ci kochana dziękuję :*. Widok tej drobniutkiej lalkowej buźki sprawił mi mnóstwo radości.


Akcesoria Barbie 2015 - Zestaw do pieczenia babeczek

. .
Mam do opisania jeszcze jedną monsterkę, ale jakoś mnie nie ciągnie do tego. Natomiast wczoraj piekłam babeczki i uznałam, że czas najwyższy czas pokazać kolejny zestaw Baśkowych akcesoriów. 


Zestaw do pieczenia babeczek składa się z miski, miksera, blaszki do muffinek, ozdobnych łyżeczek i gwiazdy wieczoru - czyli babeczki. Tak jak w poprzednim zestawie (Make up) elementy stojące (blacha miska i babeczka wyposażone zostały w wypustki działające na podobnej zasadzie jak klocki lego. Ich celem jest umocowanie przedmiotów w tegorocznym modelu domku. Niestety ponownie powoduje to niestabilność - zwłaszcza w przypadku miski, która nie jest w stanie utrzymać pozycji pionowej, kiedy jest w niej mikser. Ale można temu zaradzić. Wystarczy wyciąć kółko wielkości dna miski z filcu, a następnie w środku wyciąć jeszcze otwór na bolec. Jeśli filc będzie odpowiedniej grubości - stabilność miski ustawionej na takiej podstawce będzie dużo lepsza.


Jak dwie krople wody

. .
Na dworze skwar uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, wszyscy pewnie to odczuliście. Noce nie dają wytchnienia, bo wtedy mury oddają do wewnątrz całe ciepło nagromadzone w ciągu dnia. Dopiero nad ranem robi się znośnie. Dlatego pomyślałam, że zdjęcia zrobione wczesną wiosną podczas spotkania z Rudym Królikiem będą jak znalazł - przypominają rześką wiosenną pogodę.

W sesji, która odbyła się w Elbląskiej Dolince wzięły udział Cool Colors Barbie i Skipper.