Chwila relaksu

. .
Kiedyś nie doceniałam beztroskich chwil relaksu. Zaczyna się o tym myśleć, wtedy kiedy czasu wolnego człowiekowi brakuje. Taka już chyba natura człowieka, że najbardziej pragnie się tego co jest nieosiągalne. Niestety ta sama natura powoduje, że gdy już dostajemy to czego chcemy - wcale z tego nie korzystamy. Jestem tego znamiennym przykładem.



Popołudnia mam w tym tygodniu dość luźne, mogłabym poleżeć na kanapie gapiąc się w sufit, bądź odespać bezsenność z początku tygodnia.  Ale oczywiście zamiast skorzystać z okazji, postanowiłam zrobić wymyślny obiad, który sprawił, że zakopałam się w garach, zakopałam się w praniu, poprzyszywałam guziki, zrobiłam tonę prania...itd.


Lotta (Tak Operetta dostała imię:)) jest bardzo żywiołową osobą, ale nawet ona w te jesienne dni odczuwa potrzebę zaszycia się w przytulnym kąciku. Jednak samotne spędzanie czasu nie leży w jej naturze.


Zdaniem Lotty nie ma nic milszego w pochmurny dzień niż przytulenie się do puszystego pupila. Nie od dziś wiadomo, że przytulenie psa lub kota łagodzi napięcie i obniża ciśnienie.


Jednym z ulubieńców Lotty jest Kotka, która sama dopomina się o pieszczoty trącając co chwilę nosem, lub gdy to nie pomaga - delikatnie podgryzając właścicielkę.


Jeden kot to za mało, by zadowolić Lotkę, dlatego sprawiła sobie futrzasty zwierzyniec.
Po całym dniu spędzony za kierownicą samochodu zwierzaki pozwalają się Lotce wyciszyć.


W zamian każdy zwierzak dostaje swoją porcję pieszczot.


Jakość zdjęć nie powala, biją ziarnem na kilometr, ale mój aparat ma koszmarnie ciemny obiektyw. Ale martwi mi jedna rzecz. Zauważyłam, że Picasa znacząco pogarsza ich jakość. Przesyłam zdjęcie w pełnej jakości, ale po wgraniu na bloga jest dużo gorsze. Nie wiem o co ciaman. Ale się dowiem.

Hm...Zastanawiam się, czy komórka nie będzie robiła lepszych zdjęć niż ten aparat... chyba spróbuję...

26 komentarzy: Podziel się swoim zdaniem:

  1. Z tymi zdjęciami niestety problem mają chyba wszyscy... Jak znajdziesz rozwiązanie to proszę podziel się :)

    Co do Lotty to niesamowicie trafne imię, czyżby nawiązanie do "Upiora w Operze" - domniemanego ojca Operetty? Kocham jego historię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tak. fotelik zrobiłam z pucharka po jogurcie. Poduszka uszyta ze sztywnej płaszczówki plus koraliki:)

      Usuń
  3. Un conjunto muy chic, besos, espero haya mejorado la calidad de tu tiempo de dormir.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja Kota tan nachalnie dopomina się o pieszczoty, że czasem z premedytacją jej nie głaszcze, a ona się wtedy tak śmiesznie, niecierpliwie wkurza... Jestem złym właścicielem kota, wiem ;)
    Nie czepiaj się tych zdjęć tak bardzo. Jest jesień, jest ciemno, każdy ma problem z fotkami. Twoje nie są takie złe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój piesul też się domaga:) A robi to w tak uroczy sposób, że nie sposób im odmówić.

      Usuń
  5. Lotta z taką gromadą zwierzaków wygląda według mnie troszkę niecnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda z facjaty przypomina trochę Cruellę, ale na szczęście uwielbia zwierzaki.

      Usuń
  6. Fotelik jest świetny. Bluzeczka mi bardzo przypadła do gustu. Widać też , że Lotta jest wielbicielką zwierzaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wykrój bluzeczki pojawi się wkrótce. Spodni również:)

      Usuń
  7. Mam tak jak Loretta, też najbardziej lubię mieć na kolanach któreś z moich pięciu szczęść (dwóch psów i trzech kotów).
    Bardzo pomysłowy fotelik! Jak widać można mieć coś ładnego praktycznie za darmo.Wydaje się,że pomimo problemów ze snem kipisz pomysłami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam pieska i to właśnie on natchnął mnie do napisania posta. Jestr strasznym pieszczochem i wręcz domaga się głaskania:)

      Usuń
    2. Co do kreatywności, to nie jest ona efektem tego tygodnia. W tym tygodniu przyszłam tylko guziki do koszuli. Teraz zbieram siły by uszyć kolejny ciuszek:)

      Usuń
  8. Google też psuje okropnie jakość i nie wiem co z tym zrobić... Również kocham odpoczynek wśród zwierzaków :D Świetny fotel ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, google strasznie psuje jakość, ale cóż poradzić. Jesteśmy od niego uzależnieni:(

      Usuń
  9. Hello from Spain: beautiful pictures. I like the cat and dog collection. The outfit is very pretty and elegant. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  10. Wypróbuj Irfana - prosty w obsłudze i skuteczny :)
    Zdjęcia ładne, naprawdę - wszyscy cierpimy teraz na problemy z oświetleniem .
    Niby mam silny reflektor ale daje żółte światło i trzeba go jakoś zamocować . Zanim wszystko ustawię , okazuje się, że mam za mało czasu na zrobienie zdjęć :( .
    Jeśli chodzi o ciśnienie to mojemu Mężowi znacznie się podnosi jak widzi naszego psa w łóżku ;) . Ja od dzieciństwa obkładałam się w łóżku psami i kotami i dawało mi to wiele szczęścia :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sęk w tym, że problemem nie jest program graficzny, ale wgrywanie zdjęć na bloga. Po załadowaniu zdjęcia są dużo gorszej jakości:(

      Usuń
  11. Se ve muy cómoda en su sillón, y me encantan todas sus nuevas mascotas. Es cierto que ayudan a vivir de manera más tranquila!! No te preocupes, que las fotos no se ven tan oscuras!! Besos!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you. I tied to make the best with those photos.

      Usuń
  12. Rozumiem ją. Nie ma jak przytulenie ciepłego, mruczącego kota. :) W takie szare i ponure dni nic się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Mnie wena opuściła. Ciężko mi wymyślić cokolwiek sensownego do uszycia, gdy za oknem tak beznadzieja.

      Usuń
  13. :) Sama uszyłaś ten komplecik dla Operetty? jest super...biorąc pod uwagę rozmiar w jaki mieszczą się Monsterki - to szycie dla nich to mistrzostwo świata, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hola, que tal? Me gusta mucho tu blog, es muy bonito. Me quedo por aquí y te sigo. Te dejo el enlace del mío por si te apetece pegar un vistazo.Espero que te guste. Un saludo
    http://awesomeneedles.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoją opinię