Odrobina słońca

. .
Obiecałam sobie, że dzisiaj odpocznę. Chociaż ten jeden dzień po pracowitym tygodniu. Miałam robić tylko to co lubię. Oczywiście były to czcze mrzonki. Przez ten tydzień nazbierało się mnóstwo prania do wyprasowania, do tego w aktualnie mam do wykarmienia trzech chłopa (są u nas dwaj moi bracia 18+). Do tego kolejne prania do zrobienia i wiele innych spraw do ogarnięcia. Co nie znaczy, że nie robiłam nic przyjemnego. Pobawiłam się z psem na dworze, na obiad był rosół (który uwielbiam) no i  razem z Marie miałyśmy okazję nacieszyć się odrobinką słońca.

Odrobinką, gdyż osobiście słońca unikam jak ognia. Odkąd pamiętam dłuższy niż piętnaście minut pobyt  na słońcu powoduje u mnie zawroty głowy i... katar. Z reguły przy takiej pogodzie jak dzisiejsza nie wychodzę z domu między 11 a 15. Jestem pod tym względem totalnym przeciwieństwem mojej mamy, która słońce uwielbia i o zgrozo zapomina korzystać z filtrów UV. Na szczęście obdarzona jasną cerą Marie jest pod tym względem do mnie podobna.


Marie przed każdą kąpielą słoneczną smaruje wszystkie odkryte części ciała kremem z filtrem.



Do tego obie wiemy, że ważne jest unikanie słońca w czasie gdy grzeje najmocniej.


Po południu można cieszyć się promieniami słońca bez obawy o spalone ramiona...


czy czerwony nosek. 

A w konsekwencji zmniejszamy ryzyko zachorowania na raka skóry.
Czy wy strzeżecie się słońca? Czy raczej lubicie cieszyć się nim przez cały dzień?

Nie mam na razie za wiele pomysłów na Marie - wszystko przez brak butów. Na razie dysponuję tylko jedną parą  trampek dla Pullipów, a to strasznie ogranicza możliwości stylizacji. Tym bardziej, że Marie jest stworzona do elegantszych kreacji. Marzy mi się np. elegancka sukienka w stylu lat 20, ale z trampkami... Jeśli ktoś dysponuje zbędnymi butkami dla Moxie Teenz (tak wiem, że to mało prawdopodobne) lub innymi butkami na stópki 3,5 cm (lub choćby informacją, że gdzieś takie butki można nabyć), to proszę o kontakt..

20 komentarzy: Podziel się swoim zdaniem:

  1. Marie ma fantastyczna kanapę. Co do butków to oczywiście nie mam, a jak się nie ma i nie można kupić to trzeba zrobić. I tu niezastąpiony jest blog
    http://fashiondollshoes.blogspot.com/
    Trzeba tylko znaleźć odpowiedni model i obejrzeć dokładnie tutorial, a potem wziąć się do zajęć praktycznych. Pierwsze koty za płoty, a potem można robić taśmowo, bo grunt to nabrać wprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym problem, mam dwie lewe ręce do szewskiej roboty...Aczkolwiek ten adres, który podałaś kusi, oj kusi...

      Usuń
  2. Mam bardzo jasną karnację, więc unikam zbyt długiej ekspozycji na słońce, też zdarza mi się kichać, kiedy na mnie poświeci. Tatuaże też słońca nie lubią. Podejrzewam, że tworzywa sztuczne też za nim nie przepadają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis sponsorowało słówko "też" :P

      Usuń
    2. Ma to swoje plusy:) będziemy zawsze mieć młodszą skórę niż nasi rówieśnicy;)

      Usuń
  3. Lubię słońce, ale nigdy nie lubiłam się opalać - leżenie plackiem na plaży to dla mnie katorga - za gorąco i nudno. Podobno zbyt intensywne opalanie dodatkowo powoduje również szybsze starzenie się skóry, więc będziemy dłużej młodo wyglądać :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma dziewczyna luksus .
    Hmmm ... ja uwielbiam słońce ,ale nie lubię się opalać :/

    OdpowiedzUsuń
  5. hej
    zdjęcia super wyszły ...słonko i lalka świetnie uchwyciłaś moment ...pozdrawiam ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. El sillon me encanto, ella tiene ojos muy lindos.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bardzo lubię słońce i opalać też się lubię ale tylko na plaży i gdy wieje lekki wiaterek ;)
    Zdjęcia wyszły bardzo ładnie! Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello from Spain: I envy your doll. I really like the summer and sun. Nice pictures and lovely doll. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie lubię słońca, kiedy grzeje z góry i z dołu, a mianowicie siedzenia w upale na rozgrzanym betonie, polbruku czy innych takich. A jak mam iść do miasta kiedy jest ponad 25 na termometrze, to od razu jestem chora. Plaża też odpada i nawet morze mnie nie przekonuje, bo boję się zdradliwych fal.

    Marie możesz wystylizować na jakąś nimfę: łąkową, leśną czy wodną. Wtedy niekonieczne będą buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. me encantan las fotos y el sofá de mimbre,ideal.
    Besos
    Esperanza
    22carla1990NancyBarbieNenuco.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest prześliczna. Ma bardzo ładny kolorek włosów. :)
    Ja też raczej unikam słońca. Dłuższe przebywanie na słoneczku sprawia, że okropnie boli mnie głowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale unikanie słońca idzie Ci na zdrowie:)

      Usuń
  12. Ja jestem blada jak córka młynarza, a kilka lat temu długi pobyt na słońcu przypłaciłam oparzeniami i wizytą w szpitalu. Kocham słońce, ale niestety tylko przez okno.
    Moja mama za to jest jaszczurką w ludzkiej skórze i im goręcej na dworze, tym chętniej mama przebywa na zewnątrz :)
    Jak to dobrze, że Marie używa kremu z filtrem. Rudzielce miewają wrażliwą skórę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego unikam słońca jak ognia:( A przed wyjściem z domu pożyczam od Marie krem z filtrem

      Usuń

Zostaw swoją opinię