Zagościła u nas Lalka Przechodzona

. .
Kiedy w Sylwestra odkryłam paczkowe awizo w swojej skrzynce trochę się zdziwiłam, nic ostatnio nie kupowałam, więc i przesyłki się nie spodziewałam.

A tu taka niespodzianka.

Musiałam oczywiście poczekać aż do dziś z odebraniem paczki, ale już goszczę ją u siebie i zamierzam dużo poupinać! Ale nie zdradzę wam szczegółów, jeno tyle, że będzie fantazyjnie!

A teraz już podzielę się z wami zawartością paczki:



Lalka, którą w świat posłał Dollbby. Jest to plażowa czekoladka będąca nie lada wyzwaniem, no nie tak łatwo ją obuć. Ale świetnie poradziła sobie z tym Pariflora fundując jej parę zgrabnych sandałków. Na jej blogu znajdziecie też dokładny opis poszczególnych etapów. Ja z racji późnej pory nie będę się nadto rozwodzić.





Lalka jest dla mnie totalnym odkryciem bo do tej pory nie miałam jeszcze w rękach żadnej ciemnoskórej lalki, podobnie jak nie miałam w rękach plażówki (Ich stopy są taa...aakie duże).

Zmieniając temat bardzo wam dziękuję za ciepłe słowa i życzenia pod poprzednim postem. Mój piesul ma się dziś już troszkę lepiej, ale wczoraj na spacerze z nim mało się nie popłakałam. Kiedy doszliśmy do miejsca, gdzie rzucono w niego petardą (a to najbliższe przejście koło naszego bloku) usiadł na chodniku i zaczął się trząść ze strachu. Wyglądał tak smutno i żałośnie.



Oczywiście nie pozwoliłam mu się zbyt długo bać. Obeszliśmy  ulicę i weszliśmy na to przejście od drugiej strony.  Przeszliśmy je ze 3 razy w tą i z powrotem, najpierw opornie a potem normalnie i już jest lepiej. W sobotę wyjeżdżamy do Tolkmicka, więc pies będzie mógł się wyszaleć i zapomnieć o stresujących chwilach.



Jako bonus mój piesul z ulubioną zabawką.

39 komentarzy: Podziel się swoim zdaniem:

  1. Mam nadzieję, że psiak dojdzie szybko do siebie i zapomni o tych stresach, wygłaskaj go ode mnie!
    I nie mogę się doczekać, co wykombinujesz z lalką... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama jestem ciekawa co wyjdzie z mojego zamysłu:)

      Usuń
  2. Feliz Año 2014. Que guapatu barbie y quien posa, nivque decir de la mascota anda que no esta contenta con su peluche. Besossss

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyściskaj psa ode mnie :)
    Zwierzaki tak bardzo boją się hałasu...
    Ale może z czasem zapomni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alex został wyściskany. Teraz jest na wsi na wakacjach i złe wspomnienia zdają się zacierać.

      Usuń
  4. Cieszę się, że dotarła cała i zdrowa :)
    Dostała jeszcze naszyjnik i bransoletkę, mogłaś porobić fotki z bliska, żeby Dollbbiemu było łatwiej pozbierać na blogu co od kogo jak będzie robił podsumowanie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam za dużo czasu przed wyjazdem na Święta, dlatego fotki cyknęłam na szybko i mogłam coś przegapić. Postaram się nadrobić po powrocie.

      Usuń
  5. Ha teraz wygląda na zrelaksowanego ;) Głaski dla piesa!
    Dołączam do grona ciekawskich dalszej metamorfozy lalki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam żadnej plażowiczki i jestem bardzo ciekawa jej przemiany. Piesek słodko ziewa... Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki słodki ma ten pyszczek! Biedny piesek. Mam nadzieję, że szybko mu to przejdzie i nie będzie w przyszłości bardzo strachliwy. Teraz go pewnie częściej przytulasz :) A tym debilom to bym (za przeproszeniem) nogi z d*** powyrywała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ogólnie jest bardzo przytulaśny, ale faktycznie ostatnimi czasy jakby bardziej.

      Usuń
  8. Te stopy faktycznie wyglądają na wielkie :D
    Biedny Piesul. Wszystkiego Dobrego dla niego. Cmok w nosek.

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa jestem coż z lalką "poczynisz" !! a psiunia słodka i jak fajnie wygląda z maskotką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi niewinnie wyglądać, jak chce, ale szczwany jest jak lis;)

      Usuń
  10. Słodka Psina ! Może zabieraj na spacer jakiś smakołyk i daj psiakowi w miejscu tego traumatycznego dla niego zajścia..
    Bardzo jestem ciekawa co zrobisz z laleczką - kocham duże stopy u lalek !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się wypróbować tą metodę, jeśli po powrocie dalej będzie protestował w tym miejscu:)

      Usuń
  11. W końcu widzę naszą lalkę przechodzoną u kogoś :-) Jestem ciekawa, co też dla niej wymyślisz, bo, gdybym sama jej czegoś nie uszyła, to wiadomo by było chyba, że Ty byś to zrobiła ;-) Sandałki Pariflory wyglądają świetnie!

    I cieszę się, że piesul ma się lepiej. Piękny jest, nic tylko przytulać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie szyciowo trochę będzie, choć pole do popisu zostawiliście mi niewielkie;)

      Usuń
  12. Hello from Spain: I see that your dog is better and quieter. Grear AA doll. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa co wymyślisz dla lalki.
    Szkoda mi ludzi i zwierzaków, bo cierpią przez bezmyślnych gówniarzy.
    Tym idiotom wydaje się, że to świetna zabawa jak wystraszą staruszkę czy psiaka.
    A kary za te wyczyny są tylko na papierze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda zwierzaki są biedne. Ale nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że ludzie jeden nocny pokaz rozciągają na cały tydzień:(

      Usuń
  14. Ciekawa jestem jak odmieniona od Ciebie wyjedzie :D Fakt stopy plażówek są bardzo duże ;) Piesia ma prześlicznego! Bardzo lubię tą rasę :] Dobrze, że już jest z nim lepiej. Czasem właśnie takie leczenie szokowe pomaga, ale nie należy przesadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ostrożna, i już z Aleksem lepiej, Teraz wycisza się na wiejskich wakacjach.

      Usuń
  15. Piękny pies. Wygląda jak młodsza i nieco szlachetniejsza wersja mojego Misia_prawie_sheltie :)
    Ciekawa jestem efektów twojej pracy nad lalką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochamy wszystkie szelciaki:) i te 100% i te prawie szelciaki i te wadliwe szelciaki.Alex zalicza się do ostatniej grupy bo ma wadę umaszczenia:) Ale kochamy go właśnie takim łaciatym:)

      Usuń
  16. Śliczna Czekoladka. :P
    Jaki uroczy pieseczek. Mam nadzieję, że niedługo poczuje się już całkiem dobrze biedaczek.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szału można dostać z tymi wybuchami.. pilnujesz aby zrobiło się ciszej... chcesz spokojnie odsikać psa a tu łbubudu pod nogi... Szkoda mi zwałaszcza tych bezpańskich biedaków... a bezmyślnym ludziom odpalałabym petardy w toalecie... też znienacka... Poszmotruchaj ode mnie swoją ślicznotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Aleksowi w to graj. Pieszczoch z niego co niemiara:)

      Usuń
  18. Współczuję piesiowi... Ja sama miałam kiedyś "przyjemność" z petardą i do dziś ich nie lubię, a nie mam tak wrażliwych uszu i nosa, jak Ogoniasty! Proszę go ode mnie serdecznie wymiziać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ku swojej olbrzymiej radości został wymiziany:) tetraz wakacjuje się na łonie Tolkmickiej przyrody:)

      Usuń
  19. Ciekawa jestem co wymyślisz dla lalki :). Psiak świetny, tylko przytulać! A tym debilom ktoś powinien wsadzić petardę w gacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście z piesem o niebo lepiej:) Dzięki za zainteresowanie:)

      Usuń
  20. Ktoś rzucił petardą w psa?! Mój but by z tym kimś chętnie pogadał. U nas w Sylwestra pies i kot wlazły na kanapę i wspierały się podczas wystrzałów.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoją opinię