Zasadniczo nie miałam w planie kupowania kolejnej lalki w tym miesiącu, ale wyprzedaż w realu mnie skusiła i tak trafiła do mnie Abbey. Zasadniczo nie brałam jej pod uwagę myśląc o kolejnej potencjalnej mieszkance, ale w moim Realu wybór był nie wielki (same Operetty i Lagoony). Do Abbey zachęciły mnie zasadniczo ładne butki i fakt, że była pierwszą monsterką, którą ubierałam.
Moja Abbey pochodzi z serii City of Scaris (pol. Zwiedzanie Upioryża) i należy do tańszej linii lalek (w zestawie nie ma np stojaka).
Z tyłu pudełka znajdują się podobizny innych lalek z tej serii. Muszę przyznać, że urzekła mnie Ghoulia. Żałuję, że nie była dostępna bo jest czarująca.
Oczywiście Abbey również nie można odmówić uroku. Jej uroda jest delikatna, a makijaż stonowany. Za to we włosach ma różowe i niebieskie pasemka.
Ubranie jak przystało na tanią linię jest skromne i składa się z prostej sukienki na jedno ramię. Niestety sukienka ta została źle uszyta i z tyłu jedna strona jest dłuższa od drugiej. Dodatki są bardzo przyjemne. Torebka jest bardzo elegancka i dobrze wykonana, a butki są śliczne.
Mnie się najbardziej podoba biżuteria (zwłaszcza fakt, że po obu stronach kolczyki wyglądają identycznie, co nie jest normą w przypadku Abbey).
Razem z lalką nabyłam ten oto zestaw ubrankowy, w skład którego wchodzą buty, sukienka, torebka i naszyjnik:
A o to i ten sam zestaw na lalce:
Lalka dostała na imię Jenny. Obecnie próbuje się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu:)
Ja muszę pomyśleć o jakichś ubrankach dla niej, ale najpierw pewien projekt.
Do zobaczenia:)






















































