Spacer po starówce

. .
Nie mogłam sobie odmówić fotorelacji z pierwszego lalkowego spotkania w jakim miałam okazję uczestniczyć. W lalkowym spacerze po elbląskiej Starówce towarzyszył mi Rudy Królik.
Teraz niecierpliwie czekam na powtórkę:)

Niestety pogoda nas nie rozpieszczała. Na niebie zagościła jesienna szarówka, ale na szczęście było ciepło. Lalkom to jednak w ogóle nie przeszkadzało. Dexter i Jabłuszko chętnie pozowali z tajemniczą lalką znaną jako córka Voldemorta.:)


Bratzillaz mają niesamowite spojrzenie. Och Mattelu czemu dajesz swoim lalkom malowane oczy?


Zauważyłam, że każda lalka marzy o tym by zrobić sobie słitfocię z Dexterem, to chyba przez ten "Taniec z gwiazdami";)


Ach...I znowu przewaga szklanych oczu nad malowanymi. Aczkolwiek  Jabłko sporo zyskuje w okularach.



Ale Cool Blue Barbie wydaje się być tutaj całkiem na swoim miejscu:


I na koniec lalkowa gwiazda północy. A co;)


24 komentarze: Podziel się swoim zdaniem:

  1. Każdej lalce zrobiłaś zdjęcie a biedna Midge się nie załapała! Odkryłam ją w gwieździe północy i fajne ma ubranko! I Dexter i wszystkie panny ślicznie wyglądają i są niezwykle fotogeniczne a spojrzenie szklanych oczu Bratzillaz jest doprawdy niespotykane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie na moich zdjęciach się nie pokazała. Ale to dlatego, że ostatnio dużo uwagi poświęcam nowym lalkom:)

      Usuń
  2. Co to za Bratzilla? Chętnie bym ją dodała do stada moich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, bo ja nie mam pojęcia jak się naprawdę nazywa:)

      Usuń
  3. Hola, que bonito lugar, se ve que todos lo han disfrutado mucho. Saludos.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę spotkania! Normalnie zazdroszćzę :) pogoda niestety ma to do siebie, że lubi psuć szyki w najmniej oczekiwanym momencie. Świetne zdjęcia ;) Bratzillaz mają świetne ślepia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście było ciepło i nie padał deszcz. Choć pewnie i to nie przeszkodziłoby w dobrej zabawie:)

      Usuń
  5. Ten Dexter jest słodziutki, mimo, że nie ma "prawdziwych" oczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. O jaaaaaaaaaa.... Trzeba było mówić, że chcesz się chwalić, to bym Ci podesłała swoje fotki, a ja ich nawet nie zgrałam! ;)
    I wcale nie widać, ze było tak szaro!
    I nie widać tych tłumów ludzi co mówili, że jesteśmy infantylne i dziecięce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka już jestem nieskromna, że lubię się chwalić;) A oczywiście nie przyszło mi dgłowy zapytać się o Twoje zdjęcia...
      No zdjęcia musiałam ostro rozjaśnić, ale taka już przypadłość mojego ziemniaka:)

      Usuń
  7. spotkania lalkowe to wielka frajda :) ja miałam okazję być na razie tylko na jednym - z Pasiflorą, ale było super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no tego się nie da z niczym porównać:) Wiadomo pasonat z pasjonatem najlepiej się dogada:)

      Usuń
  8. Uwielbiam lalkowe spotkania, życzę Ci, żebyś miała ich więcej - to daje dużo frajdy i motywuje do lalkowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj motywuje :) . Też jestem wielką wielbicielką szklanych oczek , dodają lalce życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Musze mojej Bratzilli w końcu ogarnąć włosy, żeby i ona mogła się popisywać swoimi oczami:)

      Usuń
  10. Hello from Spain: fabulous photos outside. Great dolls. Very beautiful and stylish. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama szyłaś spódnicę wilczycy?! Przepiękna jest i ten wzór! Cudo w każdym calu :) A spotkania zazdroszczę... Dawno na żadnym nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spódnica uszyta na tej samej zasadzie, co ta dla Barbie. Dla uszatej marzył mi się taki właśnie look:)

      Usuń
  12. Ta Bratzillaz jest cudowna *0* Jaki to model? :3

    OdpowiedzUsuń
  13. to z wilczycą powinni się focić -
    bo jest świetna, słodka i cudna!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw swoją opinię