Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RECENZJA. Pokaż wszystkie posty

Domowe biuro i Sypialnia Lori

. .

 Tak jak obiecałam tydzień temu wracam dziś z kolejnym postem na temat świata Lori. Tym razem przyjrzymy się dwóm zestawom mebelków. A trzeba przyznać, że mebelki lalkowe uwielbiam i mam ich całkiem sporo. Pisząc te słowa przypomniałam sobie o zestawie mebelków, który dostałam w dzieciństwie. Nie pamiętam dokładnie co wchodziło w skład zestawu, ale były tam na pewno dwa krzesła na nóżce w stylu lat 60, z czerwonym (chyba) siedziskiem.  Pamięć ludzka to zadziwiająca rzecz. Pamiętam jeszcze, że te mebelki również były w skali mniejszej niż Barbie. Ciekawe czy uda mi się je odnaleźć w czeluściach internetu.

Ale wróćmy do głównych bohaterów dzisiejszego posta, czyli mebelków Lori.

Na początku przyjrzymy się domowemu biuru Lori ( Home Workspace Set)

 


Lori Savana

. .

 Troszkę zmienię chronologię przybycia do mnie rzeczy z cyklu Lori, ale wydaje mi się, ze warto zacząć od lalki, nim przejdziemy do akcesoriów. Na serię Lori wpadłam dzięki Paulinie, która powiedziała mi o mebelkach Lori i zakupiła dla mnie pierwszy zestaw - Home Office, który będzie jednym z bohaterów kolejnego posta. Jak zapoznałam się z jakością akcesoriów, chciałam zobaczyć dla jak to jest z lalkami, dla których zostały przeznaczone i się nie zawiodłam.

Przed wami zaś dzisiejsza gwiazda, czyli Lori Savana.


Rainbow High Emi Vanda

. .

 Pomysłów na posty mi nie brakuje, ale czasu na ich napisanie zdecydowanie brak. Tyle lalek do przedstawienia, tyle akcesoriów do pokazania. A praca i obowiązki pozapracowe też zajmują sporo czasu. Szycie leży więc odłogiem. 

 

  W dniu dzisiejszym chciałabym wam przedstawić lalkę, która dotarła do mnie w marcu tego roku. Czy są lalki, które trafiły wcześniej? Oczywiście - wiele, ale zdjęcia Emi były akurat pod ręką i nie wymagały za dużo obróbki, więc to właśnie ją chciałabym dziś wam przedstawić. Urzekły mnie jej fioletowe włosy i oczy (Fiolet to mój ulubiony kolor - kto pamięta początki bloga może kojarzyć, ze właśnie fiolet dominował w pierwszym szablonie).

 

Rainbow High Amaya Raine i Krystal Bailey

. .

Pisanie postów idzie mi opornie. Niniejszego posta pisałam na 6 rat. W tym tempie to nie skończę pisać o nowych lalkach wcześniej niż za trzy lata, dlatego te dwie koleżanki postanowiłam zaprezentować wspólnie.  Przed wami tęczowa Amaya Raine oraz fioletowa Krystal Bailey.

W pierwszej kolejności przyjrzymy się Amayi Raine - lalce o przepięknych tęczowych włosach i oczach chłodnych jak górskie jezioro.

Na stronie promującej serial i lalki Rainbow High opisano ją następująco:

Amaya Raine powróciła z tęczową fryzurą i nowym stylem. Od stóp do głów ubrana jest w tęczowe kolory. Ma wspaniałe rysy i piękne włosy. Jej ruchome ręce i nogi się zginają, więc można ją ustawiać w wiele modnych póz. Amaya ma 2 kompletne stroje do miksowania i dobierania odważnych, oszałamiających stylizacji. Amaya ma wyjątkowy styl, który polega na pokazywaniu jej wewnętrznego tęczowego nastroju. Ubierz ją w strój cheerleaderki, bluzę z kapturem, bluzkę i spódnicę, t-shirt, 2 pary szpilek i wiele więcej.*

 

Rainbow High Bella Parker

. .

            Witajcie kochani czytelnicy bloga. Wracam do was dziś z recenzją lalki, która trafiła do mnie pół roku temu jako prezent od narzeczonego i długo czekała na opisanie. Trafiły do mnie kolejne dwie lalki z serii Rainbow High, dlatego uznałam, że czas najwyższy przedstawić Bellę na blogu. Z drugiej strony dobrze, ze minęło tyle czasu, ponieważ moja euforia i stan zachwytu nieco opadł, więc mogę bardziej obiektywnie ją opisać i ocenić. Sesja robiona Belli była pierwszą po dłuższej przerwie i moje wyczucie ogólnofotograficzne bardzo zardzewiało, dlatego wybaczcie wszystkie niedoskonałości.

 Pierwsza seria lalek Rainbow High przestawiała podstawowe postaci linii w  głównej palecie tęczy. Jeśli chodzi o lalki z pierwszej serii przyglądałam się Ruby i Violet, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup, ceny w sklepach stacjonarnych skutecznie mnie zniechęciły. Mój narzeczony wiedział jednak, jak bardzo jestem ciekawa tych lalek i sprezentował mi Bellę Parker z drugiej serii. W między czasie wyszły kolejne serie wprowadzające dodatkowe postaci, jak również serie dodatkowe i jest wiele lalek, do których mocniej bije mi serce.

Bumblebee Melody

. .
Nie obchodzę Haloween, ponieważ dla mnie czasem na przebieranki jest karnawał, jednak nie chciałabym, żeby ten uroczy kawałek plastiku który jest prezentem od najbliższej mi osoby musiał czekać aż do Nowego Roku. Dlatego właśnie uznałam, że Haloween będzie świetnym pretekstem do jej prezentacji.

Przed wami słodka, urocza - Bumblebee Melody, czyli cud, miód i orzeszki...:)

Lalka z łazienką

. .
We wrześniu obchodziłam okrągłe urodziny i zdecydowanie muszę powiedzieć, że wrzesień był jednym z najfantastyczniejszych miesięcy w tym roku. Jest to przede wszystkim zasługa ludzi, którzy mnie otaczają - rodziny, przyjaciół, znajomych i tej jednej najbliższej memu sercu osoby.

Lalka i akcesoria, które dziś zaprezentuję są prezentem od takiego człowieka. Właściwie takiego Królika.
To pierwsza pełnowymiarowa lalka w pudełku, która trafiła do mnie w tym roku. I miło było znów poczuć tą dziecięcą radość z odpakowywania 😊.

Little Kingdom Merida

. .
Jak ja dawno nie kupiłam żadnej lalki. Dawno oj dawno. Od listopada. To dla mnie wieczność. 
Dzięki Rudemu Królikowi wczoraj nastąpił przełom. Wspólna wyprawa po sklepach musiała się skończyć czymś lalkowym. Empik miał 50% zniżki na Meridę (cena po przecenie nadal wysoka jak na takie maleństwo, ale to niby zestaw powiększony...).

Merida jaka jest - każdy widzi - ruda, energiczna i zbuntowana.


Little Kingdom Queen Elsa

. .
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie Elsa od Disney Store i to w kilku wariantach. Niestety w chwili obecnej jest poza moim zasięgiem, dlatego przygarnęłam maleństwo od Hasbro, aby umilić sobie czas oczekiwania na "prawdziwą" królową.

Księżniczki Little Kingdom spodobały mi się od pierwszego wejrzenia, kiedy tylko zobaczyłam pierwszą recenzję na YouTube. Już myślałam, że nie trafią do Polski, gdy nagle wpadłam na nie w Rossmannie. Oczywiście Elsa była pierwsza w kolejce, choć przyznać muszę, że  z żalem zostawiłam na półce Belle i Kopciuszka.



Disney Store Ariel 2014

. .
W końcu jestem. Chyba świętowanie urodzin bloga plastikowym szampanem nieco nadwyrężyło moją odporność, albo może to przez wiosenne przesilenie, gdyż po ostatnim poście dopadło mnie jakieś paskudne choróbsko, które tak mnie wymęczyło, że cała moja energia życiowa uleciała gdzieś na całe kilka tygodni. Jeśli doda się do tego standardową porcję życiowych problemów, to wychodzi gotowe usprawiedliwienie nieobecności.

Nim przejdę do meritum dzisiejszego posta chciałabym jeszcze podziękować wam wszystkim za ten ogrom ciepłych słów i życzeń, który pojawił się pod urodzinowym wpisem. Starałam się odpowiedzieć na każdy komentarz, ale ponieważ, zrobiłam to z dużym opóźnieniem, to powtarzam się jeszcze tutaj:)

Nadszedł czas, aby przedstawić bohaterkę  dzisiejszego posta - Ariel - Małą Syrenkę od Disney Store. Lalka ta przybyła do mnie jeszcze w styczniu, ale ponieważ miałam do niej mieszane uczucia - jakoś nie spieszyło mi się do prezentacji. W końcu się z nią jakoś oswoiłam, więc nadszedł czas naprezentację.


Descendants: Lonnie

. .
Ostatnio dostałam w pracy awans i uznałam, że czas najwyższy uczcić to lalkowo. Pierwszą autonagrodę poznacie dziś, a drugą wkrótce, bo jest w drodze. Mimo, że godzinowo pracuję tyle samo, to nowe obowiązki są na tyle absorbujące, że z reguły jak wracam z pracy to padam na twarz... Mam jednak nadzieję, że wkrótce sytuacja się unormuje i wrócę z obiecanymi tutorialami. A póki co cieszcie oczy moją najnowszą zdobyczą - Descendants (Następcy) Lonnie - córka Mulan.



Ever After High: Holly & Poppy O'Hair

. .
Czasami marzenia się spełniają zupełnie niespodziewanie. Tak było właśnie tym razem - W Boże Narodzenie trafiły do mnie w formie prezentu dwie lalki, o których marzyłam od dawna, jednak wydawało się, że marne są szanse, by kiedyś do mnie trafiły. A tu proszę. Są i cieszą oko.

Oczywiście mowa o dwupaku

EVER AFTER HIGH: HOLLY & POPPY O'HAIR

Holly i Poppy to córki bajkowej Roszpunki. Ich włosy zaplecione w warkocz stanowią najmocniejszą linę świata. Holly swój warkocz pielęgnuje, a Poppy (mistrzyni fryzjerstwa) deponuje swoje włosy na rachunku bankowym.


Akcesoria Barbie 2015 - Sushi

. .
Nareszcie nadszedł czas na ostatni z trzech accessory-packów, które kupiłam w czerwcu tego roku. Zestaw Sushi wykonany jest w całości z plastiku i przystosowany do montażu w tegorocznym Wymarzonym Domku Barbie. Jednocześnie jest to najbardziej stabilny zestaw akcesoriów (w kontekście ustawiania) spośród posiadanych przeze mnie zestawów (wszystkie elementy stoją stabilnie).

Poniżej akcesoria w użyciu - tym razem prezenterkami akcesoriów są Betty (Feeling Fun Barbie) oraz Jo (Jazzie Workout). Bluzy uszyłam dziewczynom sama - powstały z pary skarpetek wygrzebanej w Pepco. Jestem z nich całkiem zadowolona:) W tle "przebrana" kanapa z Ikea.


Barbie Fashonistas 2015 Kayla/Lea (Model 10)

. .


Akcesoria Barbie 2015 - Zestaw do pieczenia babeczek

. .
Mam do opisania jeszcze jedną monsterkę, ale jakoś mnie nie ciągnie do tego. Natomiast wczoraj piekłam babeczki i uznałam, że czas najwyższy czas pokazać kolejny zestaw Baśkowych akcesoriów. 


Zestaw do pieczenia babeczek składa się z miski, miksera, blaszki do muffinek, ozdobnych łyżeczek i gwiazdy wieczoru - czyli babeczki. Tak jak w poprzednim zestawie (Make up) elementy stojące (blacha miska i babeczka wyposażone zostały w wypustki działające na podobnej zasadzie jak klocki lego. Ich celem jest umocowanie przedmiotów w tegorocznym modelu domku. Niestety ponownie powoduje to niestabilność - zwłaszcza w przypadku miski, która nie jest w stanie utrzymać pozycji pionowej, kiedy jest w niej mikser. Ale można temu zaradzić. Wystarczy wyciąć kółko wielkości dna miski z filcu, a następnie w środku wyciąć jeszcze otwór na bolec. Jeśli filc będzie odpowiedniej grubości - stabilność miski ustawionej na takiej podstawce będzie dużo lepsza.


Monster High Kocham Buty Cleo de Nile

. .
Kiedyś czytałam bardzo dużo książek. Łykałam je po prostu tonami. Odkąd zaczęłam zbierać lalki książki poszły nieco w odstawkę. Ale okresowo wracają na tapetę. Tak było dwa tygodnie temu kiedy dotarła paczka z Arosa. Kupujemy tam książki z koleżankami z pracy, zwłaszcza kiedy mają swoje okresowe promocje. Teraz zamówiłam cztery pierwsze tomy cyklu o Fjällbace Camilli Läckberg i pierwszy tom cyklu o Mickeyu Bolitarze Harlana Cobena. Wczoraj rano zaczęłam czytać a wieczorem skończyłam ostatnią z tych książek. A byłam w pracy i tam bynajmniej nie czytałam więc tempo miałam ekspresowe. Powoli mogę zacząć wracać do lalkowej rzeczywistości. Idąc za ciosem przedstawię kolejną z monsterek, które do mnie  trafiły w ostatnim czasie - Monster High Kocham Buty Cleo de Nile (Monster High I ❤ Shoes Cleo de Nile)


Monster High: Wilczy czteropak

. .
Wilczy czteropak, aż prosi o podmiankę na czterołap...:) Choć dosłowne tłumaczenie raczej skłania się ku określeniu "Kłopotliwa Paczka" (ang. Pack of Trouble Set). Zestaw ten śnił mi się po nocach przez ponad pół roku. Pierwszy raz na żywo widziałam go przed Bożym Narodzeniem. Przez splot różnych okoliczności trafił do mnie dopiero w zeszły piątek. Niestety trochę zawiódł moje oczekiwania, choć na szczęście żadna z lalek nie ma krzywych oczu, ani koślawych ubranek, ale i tak nie obyło się bez wad, ale szczegóły poznacie w dalszej części posta.

Przed wami the Pack of Trouble czyli Clawd, Clawdeen, Howleen i Clawdia:


Akcesoria Barbie 2015 - Make-up

. .
Okres nielalkowania niespodziewanie dla mnie bardzo się wydłużył. Próbowałam się pocieszać lalkowymi akcesoriami. Na chwilę poprawiły mi humor nowe butki dla Iwanki, niestety nieskutecznie. Fakt, że akcesoria, które dziś wam pokażę, przeleżały w szufladzie ponad trzy tygodnie nieotwarte też o czymś świadczy.

Jak zwykle z głębi przepaści pozwoliło mi się wydobyć szycie. Tworzenie czegoś z niczego ma w sobie coś magicznego, pozwala nadać nowy sens temu co robimy. Tak było i tym razem. W końcu zebrałam się w sobie na tyle, że udało mi się zrobić kilka zdjęć. Och, jak dobrze wrócić do lalkowania:)


Barbie Fashionistas 2015 Kayla/Lea

. .
Idąc za ciosem pokażę wam dziś kolejną sztywną fashionistkę o wdzięcznej buźce. To mold który bardzo chciałam mieć w swojej kolekcji. Buziak Kayla/Lea pojawił się na rynku w 2002 roku niejako w dwóch wersjach. W wersji standardowej przedstawiał Kaylę - przyjaciółkę Barbie o latynoskich rysach twarzy, tymczasem w wersji skośnookiej - Leę, dziewczynę o azjatyckich korzeniach. Po więcej informacji zapraszam na stronę Kattisdolls, która jest rewelacyjnym źródłem informacji na temat moldów baśkowych.

Tymczasem jednak wróćmy do mojej nowej lokatorki, której Mattel nie raczył obdarzyć żadnym imieniem, choć  niektórych sieciach handlowych jest sprzedawana jako Summer. Oficjalnie jednak imienia nie posiada. U mnie została Laną.


Barbie Fashionistas 2015 - nowa mordka

. .
Mattel postanowił w tym roku wprowadzić na rynek 78 nowych lalek. Oprócz serii fantastycznych (wróżki, syrenki i superbohaterki ) i artykułowanej serii Style w liczbie tej mieści się też olbrzymia grupa Barbie Fashionistas, które już  ubiegłym roku straciły artykulację na rzecz ciałka o ruchomości podobnej do model muse. Działania Mattela, to kampania mająca na celu zwiększenie sprzedaży lalek Barbie, która stała w ostatnim czasie na bardzo kiepskim poziomie. Ponoć najniższym  ciągu ostatnich 20 lat.  Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu z serwisu Fortune z dnia 18 lutego 2015 r, w którym wyjaśniono postępowanie właściciela marki:

Do końca roku na sklepowe półki ma trafić 78 nowych lalek Barbie, w tym 23 modele opisywane przez Mattel jako najszerszy asortyment w historii. W tej kolekcji znajdziemy 8 odcieni skóry i 14 fryzur [zakładam, że chodzi tu przede wszystkim o kolor włosów- przyp.tłum.] Linia cechuje się również artykułowanymi kostkami, po raz pierwszy w historii, tak więc lalki mogą nosić płaskie obuwie.

Dywersyfikacja oferty jest prawdopodobnie oznaką czasu zmian, odkąd będąca ikoną blond lalka przestałą przemawiać do współczesnych amerykańskich dziewczynek. Różnorodność pomiędzy amerykańskimi dziećmi jest dużo większa niż w całej ziemskiej populacji, więc Mattel podjął agresywną kampanię, która ma lepiej pasować do zmieniającej się demografii głównego rynku zbytu.

Dalej jeszcze rozpisują się o nowej elektronicznej Barbie, która ma  stać się hitem, gdyż potrafi się uczyć, jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam do lektury oryginału TUTAJ. Wracając jednak do meritum sprawy - pomijając drobne nieścisłości  w artykule (wydaje mi się że pomieszano serię Fashionistas - tę różnorodną, z serią Style - z artykułowanymi stopami) to plan Mattela ładnie brzmi, ale z realizacją już gorzej.


Pozwoliłam sobie także przetłumaczyć oficjalny opis tych lalek ze strony Barbie Collector:

Jak prawdziwe dziewczynki, lalka Barbie i jej przyjaciółki posiadają własną stylizację, osobowość i poczucie stylu - lecz nie przeszkadza im to świetnie się wspólnie bawić i wyglądać przy tym zjawiskowo. Ta lalka jest przygotowana na wszystko w zestawieniu, które pokochasz, gdyż jest idealne na  spotkania towarzyskie w ciągu dnia i w nocy. Wspaniała stylizacja jest na topie i idealnie pasuje do jej osobowości. Z niesamowitą parą butów i perfekcyjną torebką, wyszukany look jest kompletny. Dziewczynki mogą  wypróbowywać nowe style i bawić się tworząc różnorodne scenariusze z tą zachwycającą lalką. Zbierz kolekcję przyjaciółek dla jeszcze lepszej zabawy . Mieszaj i zestawiaj elementy stylizacji, by nadać własnego charakteru lalkom i kochaj swój styl.

Owszem lalki są różnorodne, mają nawet ciekawe buty i ciuchy, ale nie zostały obdarzone żadną osobowością, że o imieniu nie wspomnę. Bo imię ma tak naprawdę, tylko główna gwiazda czyli Barbie. Cała reszta to bezosobowy miszmasz odcieni cery, włosów i makijażu, a także ciuchów, butów, torebek i akcesoriów. Ok może Kira, Christie i Whitney* nie miały przypisanych na stałe jakichś cech charakteru, czy choćby zainteresowań, ale posiadały przynajmniej imiona. Podobnie jak lalki Fashion Fever**. Że nie wspomnę o serii Generation Girl***, która moim zdaniem miała całkiem ciekawie zbudowane postaci jak na serię dla dziewczynek.

No tak, ale jak się wydaje serię niskobudżetowych lalek w takim urozmaiceniu, to na czymś trzeba zaoszczędzić. A wymyślenie imion dla 23 lalek wydaje się być tytaniczną pracą. Nieważne, że lalki nawet ciężko zidentyfikować, kto wie, może ta lalka to wcale nie Barbie tylko jakaś jej koleżanka w pasemkach?
Na koniec mojego elaboratu kilka słów o nowej mordce. Uważam, że jest urocza i dziewczęca, choć raczej nie będzie to mój ulubiony mold. Chyba bardziej wolę "bezzębne" uśmiechy ;)