Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BARBIE FASHIONISTAS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BARBIE FASHIONISTAS. Pokaż wszystkie posty

Barbie Fashionistas Spring into Style

. .
Jak tylko zobaczyłam zapowiedź wypuszczenia tej lalki - wiedziałam, że musi być moja. Więcej - wiedziałam, że Grubcia - jak ją czule nazywam, będzie moim lalkowym avatarem. Dlatego kiedy dostałam cynk od Rudego Królika, że jest dostępna w Polsce, podjęłam kroki w celu jej zdobycia. I w końcu do mnie trafiła.

Przed wami Barbie Fashionistas Spring into Style:


Barbie Fashonistas 2015 Kayla/Lea (Model 10)

. .


Barbie Fashionistas 2015 Kayla/Lea

. .
Idąc za ciosem pokażę wam dziś kolejną sztywną fashionistkę o wdzięcznej buźce. To mold który bardzo chciałam mieć w swojej kolekcji. Buziak Kayla/Lea pojawił się na rynku w 2002 roku niejako w dwóch wersjach. W wersji standardowej przedstawiał Kaylę - przyjaciółkę Barbie o latynoskich rysach twarzy, tymczasem w wersji skośnookiej - Leę, dziewczynę o azjatyckich korzeniach. Po więcej informacji zapraszam na stronę Kattisdolls, która jest rewelacyjnym źródłem informacji na temat moldów baśkowych.

Tymczasem jednak wróćmy do mojej nowej lokatorki, której Mattel nie raczył obdarzyć żadnym imieniem, choć  niektórych sieciach handlowych jest sprzedawana jako Summer. Oficjalnie jednak imienia nie posiada. U mnie została Laną.


Barbie Fashionistas 2015 - nowa mordka

. .
Mattel postanowił w tym roku wprowadzić na rynek 78 nowych lalek. Oprócz serii fantastycznych (wróżki, syrenki i superbohaterki ) i artykułowanej serii Style w liczbie tej mieści się też olbrzymia grupa Barbie Fashionistas, które już  ubiegłym roku straciły artykulację na rzecz ciałka o ruchomości podobnej do model muse. Działania Mattela, to kampania mająca na celu zwiększenie sprzedaży lalek Barbie, która stała w ostatnim czasie na bardzo kiepskim poziomie. Ponoć najniższym  ciągu ostatnich 20 lat.  Pozwolę sobie zacytować fragment artykułu z serwisu Fortune z dnia 18 lutego 2015 r, w którym wyjaśniono postępowanie właściciela marki:

Do końca roku na sklepowe półki ma trafić 78 nowych lalek Barbie, w tym 23 modele opisywane przez Mattel jako najszerszy asortyment w historii. W tej kolekcji znajdziemy 8 odcieni skóry i 14 fryzur [zakładam, że chodzi tu przede wszystkim o kolor włosów- przyp.tłum.] Linia cechuje się również artykułowanymi kostkami, po raz pierwszy w historii, tak więc lalki mogą nosić płaskie obuwie.

Dywersyfikacja oferty jest prawdopodobnie oznaką czasu zmian, odkąd będąca ikoną blond lalka przestałą przemawiać do współczesnych amerykańskich dziewczynek. Różnorodność pomiędzy amerykańskimi dziećmi jest dużo większa niż w całej ziemskiej populacji, więc Mattel podjął agresywną kampanię, która ma lepiej pasować do zmieniającej się demografii głównego rynku zbytu.

Dalej jeszcze rozpisują się o nowej elektronicznej Barbie, która ma  stać się hitem, gdyż potrafi się uczyć, jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam do lektury oryginału TUTAJ. Wracając jednak do meritum sprawy - pomijając drobne nieścisłości  w artykule (wydaje mi się że pomieszano serię Fashionistas - tę różnorodną, z serią Style - z artykułowanymi stopami) to plan Mattela ładnie brzmi, ale z realizacją już gorzej.


Pozwoliłam sobie także przetłumaczyć oficjalny opis tych lalek ze strony Barbie Collector:

Jak prawdziwe dziewczynki, lalka Barbie i jej przyjaciółki posiadają własną stylizację, osobowość i poczucie stylu - lecz nie przeszkadza im to świetnie się wspólnie bawić i wyglądać przy tym zjawiskowo. Ta lalka jest przygotowana na wszystko w zestawieniu, które pokochasz, gdyż jest idealne na  spotkania towarzyskie w ciągu dnia i w nocy. Wspaniała stylizacja jest na topie i idealnie pasuje do jej osobowości. Z niesamowitą parą butów i perfekcyjną torebką, wyszukany look jest kompletny. Dziewczynki mogą  wypróbowywać nowe style i bawić się tworząc różnorodne scenariusze z tą zachwycającą lalką. Zbierz kolekcję przyjaciółek dla jeszcze lepszej zabawy . Mieszaj i zestawiaj elementy stylizacji, by nadać własnego charakteru lalkom i kochaj swój styl.

Owszem lalki są różnorodne, mają nawet ciekawe buty i ciuchy, ale nie zostały obdarzone żadną osobowością, że o imieniu nie wspomnę. Bo imię ma tak naprawdę, tylko główna gwiazda czyli Barbie. Cała reszta to bezosobowy miszmasz odcieni cery, włosów i makijażu, a także ciuchów, butów, torebek i akcesoriów. Ok może Kira, Christie i Whitney* nie miały przypisanych na stałe jakichś cech charakteru, czy choćby zainteresowań, ale posiadały przynajmniej imiona. Podobnie jak lalki Fashion Fever**. Że nie wspomnę o serii Generation Girl***, która moim zdaniem miała całkiem ciekawie zbudowane postaci jak na serię dla dziewczynek.

No tak, ale jak się wydaje serię niskobudżetowych lalek w takim urozmaiceniu, to na czymś trzeba zaoszczędzić. A wymyślenie imion dla 23 lalek wydaje się być tytaniczną pracą. Nieważne, że lalki nawet ciężko zidentyfikować, kto wie, może ta lalka to wcale nie Barbie tylko jakaś jej koleżanka w pasemkach?
Na koniec mojego elaboratu kilka słów o nowej mordce. Uważam, że jest urocza i dziewczęca, choć raczej nie będzie to mój ulubiony mold. Chyba bardziej wolę "bezzębne" uśmiechy ;)


Koszula i spódniczka dla Barbie

. .
Czas leci do przodu, a mnie przytrafił się kolejny okres niemocy twórczej. Mam tylko nadzieję, że nie potrwa zbyt długo. Poza tym męczy mnie pragnienie na następne monsterki...wsiąkłam...

Tymczasem dziś Barbiowo. Przeglądając ostatnio listę wykrojów zauważyłam, że mamy bardzo wąski wybór spódnic i bluzek. Daltego dziś serwuję wam ołówkową spódniczkę i koszulę ze stójką.



C jak Cekin

. .
Ależ ten czas gna do przodu... Chybcikiem nastał kolejny etap Photo Challenge Maveriki. Tym razem nie będę zbyt oryginalna. Za to cekiny są bajkowe:)

W roli modelek Jackie (Fashionistas Wild) i Melissa (DreamHouse Midge)
Sukienki uszyte przeze mnie.

W roli sponsora porywisty wiatr, który zepsuł większość ujęć roztrzepując lalkom fryzurę, a nawet je przewracając.

 Miłego oglądania :)









Nowości w lalkowym salonie

. .
Zapalenie oskrzeli wycisnęło ze mnie wszelkie siły żywotne. Cały tydzień spędziłam w łóżku pod kołderką popijając soki owocowe. W związku z tym moje plany obfocenia parki od Simby spełzły na panewce. Ale obiecuję, że w najbliższym czasie podejmę się tego zadania, bo kilka osób wyraziło zainteresowanie zawartością ubranek;)

W międzyczasie pracowałam nad wymarzoną kanapą do mojego lalkowego saloniku. Muszę przyznać, że szycie było bolesne... Czarna skórka, którą zdobyłam, okazała się być dość twarda, a ponieważ szyję ręcznie, to ostro pokaleczyłam sobie ręce, ale...było warto.




Co prawda nie jestem jeszcze do końca zadowolona z nóżek (zrobiłam je ze szpilek i koralików, bo chwilowo nie mam materiału by zrobić takie nóżki jakie chciałam. Generalne założenie udało się jednak zrealizować, jest to prosta nowoczesna kanapa, która pasuje do mojej wizji tego pokoju. 





Przy okazji zmuszona byłam wymienić dekorację okienną. Klasyczna firanka nie pasowała do tak nowoczesnego wnętrza. Wydaje mi się, że "drewniane" żaluzje o wiele lepiej spełniają to zadanie. Z założenia miały się dać ściągać, ale mechanizm wymaga jeszcze dopracowania. 




Moje lalki jeszcze chętniej przesiadują w ulepszonym salonie. Przy okazji Lotka prezentuje jedną z par butów odkupionych od Ani z bloga DollSecondHand. Ania sprezentowała nam przy okazji dwa śliczne naszyjniki, jeden z nich prezentuje na poniższym zdjęciu Raquelle:




Między tą parką zaiskrzyło już dość dawno, ale jakoś nie było okazji, żeby o tym wspomnieć:)




Obuwnicze zakupy zrobiliśmy także u Zyzki z bloga Dalmania. I teraz Jo może poszczycić się pięknymi sportowymi butkami oraz podarowaną przez Zyzkę bluzą. Z bluzą musiałam się trochę napracować, bo Jo jest mniej zginaczkowa niż pullip i nie ma wyciąganych łapek, ale było warto, bo ta bluza świetnie do niej pasuje. Niestety pullipowe pantofelki okazały się za małe na dość spore stópki, ale to nic straconego, bo butki pasują na inne wielkostope ciałka nastolatkowe.




Przewiduję jeszcze uzupełnienie saloniku o kilka drobiazgów, które ocieplą atmosferę takich jak np. dywanik lub inne dodatki.

Jestem ciekawa co myślicie o wprowadzonych przeze mnie zmianach. Czekam na wasze opinie:)

Mikołajowe wdzianko dla Barbie

. .
Przepraszam, że nadal mnie nie widać, ale niestety mój komputer odmawia posłuszeństwa. A wszystko przez to, że zachciało mi się zaktualizować oprogramowanie :/ Teraz mój komputer za każdym razem włącza się 2,5 godziny, bo aktualizacje nie chcą się skonfigurować...A ja nie umiem tego wyłączyć :(

Wasze blogi podczytuję na komórce, ale nie cierpię pisać na dotykowym ekranie, dlatego z rzadka komentuję. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się jakoś zaradzić problemom z komputerem, na tyle by jego włączanie nie było udręką. Choć przyznać muszę, że nie odczuwam braku komputera aż tak bardzo, bo jest on strasznym złodziejem czasu. A tak sporo ostatnio szyję, wczoraj wyhaftowałam dwie maciupkie podusie do lalkowego pokoju, który mam nadzieję stworzyć w najbliższym czasie:)

A teraz skończę już moje gadu -gadu i zaproszę do zapoznania się z nowym wykrojem. Zestaw mikołajowy obejmuje dzianinową sukienkę, czapkę z dzwoneczkiem i ciepłe kozaczki.


Sukienkę uszyłam z dwóch rodzajów mocno rozciągliwej dzianiny. Czerwona tkanina jest nieco grubsza od białej użytej na ściągaczach. Tych samych tkanin użyłam do uszycia czapki.


Butki należy uszyć z bardzo mięciutkiej skórki, jeśli będzie sztywna nie będzie można ich wywinąć z lewej strony na prawą.


Paseczek został uszyty z czarnej satynowej tasiemki i zapina się z tyłu na zatrzask.



Nie wrzucałam wykroju  na bloggera, bo zależało mi aby obrazek był w pełnym rozmiarze. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale.


Instrukcja uszycia sukienki:

1. Należy skroić elementy sukienki w następujących ilościach:

Przód (1) x 1
Tył (2) x 1
Rękaw (3) x2
 Pasek wysoce elastycznego materiału na ściągacze (minimum 3x30 cm)
Kawałek czarnej  satynowej wstążeczki  o szerokości 0,5 cm (minimum 13 cm)

2. Zszywamy przód z rękawami wzdłuż ukośnych linii.

3. Zszywamy jedną stronę tyłu z rękawkiem.

4. Składamy materiał na ściągacz tak by uzyskać pasek o wymiarach 1,5x30 cm

5. Przykładamy ściągacz do górnego brzegu sukienki (niewykończonym brzegiem do góry). Przyszywamy ściągacz dość mocno go naciągając. Namiar odcinamy.

6. W ten sam sposób wykańczamy brzegi rękawów.

7. Zszywamy tył z drugim rękawkiem.

8. Zszywamy rękawy i boki sukienki.

9. Wykańczamy dół sukienki.

10. Dekolt sukienki można ozdobić złotymi koralikami.

11. Przymierzamy wstążeczkę do pasa lalki, końce zawijamy do wewnątrz, na końcach przyszywamy części zatrzasku.


Instrukcja uszycia czapki:

1. Kroimy elementy wykroju w następujących ilościach:

Czapka x1
Pasek elastycznego materiału na ściągacz (3x14 cm)

2. Przyszywamy złożony na pół ściągacz do dolnej części czapki.

3. Zszywamy tył czapki, i wywracamy na prawą stronę.

4.  Do końca czapki przyszywamy koralik bądź pompon.


Instrukcja uszycia butków:

1. Kroimy buty z miękkiej skórki w dwóch egzemplarzach. Każdy z butków składamy na pół (prawymi stronami do siebie) i zszywamy otwarte brzegi.

2.  Zszyte butki wywracamy delikatnie na prawą stronę. Można pomóc sobie  patyczkami do uszu (żeby nie uszkodzić skórki)

Et voila

Gotowe.


Mikołajkowo

. .
Późno się obudziłam, wiem...Ale w sumie ja jestem jeszcze przed Mikołajkami (19 grudnia wg kalendarza juliańskiego) więc nie jestem aż tak bardzo do tyłu...


Jak zauważyliście (lub nie) nie bardzo mnie ostatnio widać i słychać. Po prostu internet mnie przerasta... Zbyt dużo informacji i obrazów do przetworzenia, zbyt wiele blogów do odwiedzenia, zbyt wiele postów do przeczytania, zbyt wiele komentarzy do napisania...

W pewnym momencie złapałam się na tym, że brakuje mi czasu na szycie i lalkowanie, bo nie nadążam z odbiorem informacji. Po prostu mózg mi się przegrzał. Dziś po raz pierwszy od kilku dni włączyłam swój komputer i dacie wiarę, że internet się beze mnie nie zawalił? Trudno uwierzyć prawda?

A miałam przynajmniej czas na zabawę z psem, rozmowę z chłopakiem, upiekłam parę chlebków i tonę muffinek, obdzwoniłam rodzinkę, zdobyłam przepis na świąteczny sernik, ogarnęłam mieszkanie, poprałam, poszyłam, polalkowałam, kupiłam choinkę...

A propos choinki - odwiedził mnie świąteczny elf...


Tenże elf przystroił choinkę jabłuszkami, bombkami, aniołkami ze słomy i złotym łańcuszkiem (że o lampkach nie wspomnę).




 Postarał się świąteczny duszek bez dwu zdań, choinkę oglądał z każdej strony, tu poprawiał, tam podcinał. Długo to trwało, ale w końcu był zadowolony z efektu.


Wtedy to świąteczny duszek zaczął tańcować z radości wokół świątecznego drzewka.



Na koniec przyniósł podarki opakowane w piękny ozdobny papier i przewiązane złotą wstążką.


"Ino mi nie otwierać przed Wigilią !" - Pogroził palcem.



Duszek po godzinnych harcach zniknął, ale zostawił świąteczną atmosferę...


Bardzo dziękuję za konkursowe zgłoszenia, teraz dumam nad wynikiem...
Musicie się uzbroić w cierpliwość, bo nie mogę się zdecydować...

Sukienka w stylu goth lolita

. .
Dzisiaj zaprezentuję wykrój, który powstał dzięki pytaniu rzuconemu na dollsforum przez OnlyNM (Czy ja już wspominałam, że uwielbiam wyzwania?).

Gwoli wstępu krótka charakterystyka stylu Goth Lolita:
Styl inspirowany modą epoki wiktoriańskiej oraz porcelanowymi lalkami. Gotycka lolita łączy w sobie powiew świeżości słodkiej lolity z gotyckim ubiorem i makijażem. Paleta barw tego stylu ogranicza się głównie do czerni, czerwieni oraz ciemnych szafirów i fioletów, z białymi akcentami. Elementy tego stylu zawierają: nakrycia głowy, halki, bluzki z żabotami, obszerne spódniczki, koronkowe rajstopy i podkolanówki, wiązane buty oraz gotyckie torby i biżuterię.
Moją propozycję mieliście okazję obejrzeć w ostatnim poście na Liv April. Sama sukienka została jednak uszyta na Barbie. Dziś bęziecie mogli ją obejrzeć na Jackie:


Sukienka ta została uszyta z czarnej satyny i białego batystu. Ozdobne falbanki zostały zrobione z satynowych wstążeczek.



Sukienkę uzupełniłam halką. Sposób jej uszycia znajdziecie TUTAJ. Długość halki należy dopasować do długości sukienki.




Nie wrzucałam wykroju  na bloggera, bo zależało mi aby obrazek był w pełnym rozmiarze. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale. 


Instrukcja uszycia sukienki:

1. Kroimy elementy sukienki w następujących ilościach:

Z białego batystu:
Góra stanika (1) x1
Rękaw(5) x2 (części powinny być lustrzanym odbiciem)
Stójka(7) x 2
2 prostokąty o wymiarach 2cmx8cm

Z czarnej satyny:
Środek przodu (2) x1
Bok przodu (3) x2 (części powinny być lustrzanym odbiciem)
Tył (4) x2 (części powinny być lustrzanym odbiciem)
Przód spódnicy (6) x1 ze złożonego materiału, tak aby po rozłożeniu uzyskać pół koła)
Tył spódnicy(6) x 2 (części powinny być lustrzanym odbiciem, pamiętamy o zapasie na zapięcie)


Oraz wstążki:
1 metr satynowej wstążki szerokości 2,5 cm.
0,5 metra satynowej wstążki szerokości 0,5 cm.

2. Zszywamy ze sobą środek i boki gorsetu.

3. Przyszywamy stanik  do gorsetu (ja zaczynałam od środka na zewnątrz).

4. Wstążkę szerokości 0,5 cm układamy w drobne zakładki, każdą spinając szpilką.Musi być ich tyle by przykryły szew między stanikiem i gorsetem.


5. Przyszywamy falbankę do przodu sukienki kontrastową stębnówką prowadzoną środkiem falbany.

6. Zszywamy górne części sukienki z elementami spódniczki.
7. Zszywamy przód z tyłami w ramionach.

8. Przyszywamy rękawy (zaczynając od główki do boków).

9. Wykańczamy doły rękawów

10. Przyszywamy prostokąty batystu do lewej strony rękawów w wyznaczonym na wykroju miejscu, tak by powstał tunel na przeciągnięcie gumki. Z zewnątrz szew ma wyglądać ładnie i równo (stębówka). Przez powstałe tunele przeciągamy gumkę.


11. Zszywamy rękawy i boki sukienki. Na koniec ściągamy gumkę w rękawach i zawiązujemy. Nadmiar odcinamy.

12. Wykańczamy dół sukienki.

13. Szerszą wstążkę układamy w falbany i przyszywamy do dołu sukienki. Pod sam koniec upewniamy się, że oba brzegi są równej długości.

14. Zszywamy tył sukienki od dołu do 3/4 wysokości spódnicy.

15.  Kładziemy przed sobą elementy stójki. Brzeg zaginamy do środka (1) i składamy na pół (2). Wykańczamy linie złożenia fastrygą w jedną stronę i z powrotem, tak by szew z obu stron wyglądał na stębnówkę. Tak samo postępujemy z drugą częścią stójki.


16. Przyszywamy elementy stójki do sukienki, tak by po środku przodu lekko na siebie zachodziły, a szew po postawieniu stójki był wewnątrz sukienki.

17. Pozostałą część 0,5 cm wstążki wiążemy w zgrabną kokardkę, nadmiar odcinamy, a końcówki podgrzewamy zapalniczką by się nie siepały (Uwaga! dzieci powinny poprosić o pomoc osobę dorosłą). Kokardę przyszywamy do stanika sukienki.

18. Wykańczamy tył sukienki i przyszywamy zatrzaski. Ja użyłam trzech plastikowych.

I Voila - sukienka gotowa.

Dopasowana sukienka

. .
Ostatnimi czasy na okrągło chodzę zestresowana, pracą, finansami, życiem... Tylko lalki dają mi trochę oddechu... Aczkolwiek muszę przyznać, że głód lalkowy szarpie mną okrutnie! 

Niemożność kupienia  tego co mi się marzy wynagradzam sobie szyciem. Powiem szczerze, że nawet skutkuje:)

Dzisiaj mam dla was elegancką, aczkolwiek prostą w uszyciu sukienkę. "Prosty" - to słowo, które dominuje w opisie większości moich wykrojów. Nic na to nie poradzę - uwielbiam proste bezpretensjonalne formy.


Tło do zdjęć znowu jest beznadziejne, ale przy przeprowadzce musiałam się pozbyć starych teł, bo się wygniotły, a jeszcze nie miałam czasu kupić nowych. Korzystam więc z tego co mam pod ręką, niestety z reguły efekty nie zachwycają.




I sukienka saute, bez dodatków;)



Nie wrzucałam wykroju  na bloggera, bo zależało mi aby obrazek był w pełnym rozmiarze. Wykrój został rozmieszczony na kartce A4, dlatego po wydrukowaniu w tym formacie powinny być dobre proporcje ale dla pewności upewnijcie się, że  odcinki 5 cm rzeczywiście tyle mierzą. Linie ciągłe, to te po których powinny iść szwy. Przerywanymi liniami oznaczyłam zapas materiału na szwy. Osobiście wykrój wycinam bez tego zapasu a zapas na oko dorysowuję już na materiale. 

  
Instrukcja uszycia dopasowanej sukienki:

1. Kroimy elementy sukienki w następujących ilościach:
Środek przodu x1
Boki przodu x2 (części powinny być swoim lustrzanym odbiciem) 
Środek tyłu x2 (części powinny być swoim lustrzanym odbiciem) 
Boki tyłu x2 (części powinny być swoim lustrzanym odbiciem) 
2. Zszywamy ze sobą elementy przodu.
3. Zszywamy noki tyłu ze środkami tyłu.
4.  Zszywamy tyły z przodem.
5. Podwijamy i wykańczamy dolny i górny brzeg sukienki.   
6. Przymierzamy sukienkę do lalki i sprawdzamy w który miejscu powinien iść tylny szew. Sukienka powinna być dopasowana. Oznaczamy szpilkami.
7. Zszywamy tył od dołu do połowy wysokości sukienki, odcinamy nadmiar materiału na długości szwu.
8. Podwijamy zapasy na zapięcie i ponownie przymierzamy sukienkę lalce. Regulujemy szerokość podwinięcia tak, by sukienka ładnie leżała na lalce, wykańczamy.
9. Przyszywamy zapięcie (w moim przypadku rzep).
I Voila, sukienka gotowa:)
dopasowana sukienka dla Barbie, Dress for barbie, cutout, wykrój 

Porównanie Moxie Teenz, Liv i Barbie Fashionistas

. .
Kocham porównania:)

Dzisiaj zaprezentuję wam następujące lalki (od lewej)

  • Barbie Fashionistas Raquelle od Mattel
  • Liv School's Out Katie od MGA Entertainment
  • Moxie Teenz Tristen od MGA Entertainment
Moxianka jest najwyższa - mierzy aż 34,5 cm. Swój wzrost zawdzięcza nieproporcjonalnie długim nogom. Jej głowa jest minimalnie większa od głowy livki, ale i tak współdzielą rozmiar peruki. jedyny minus w tym taki, że livkowe peruki mają bolec, który nie pozwala założyć peruki moxiance.


Wszystkie trzy mogą w trudnej sytuacji złapać się za głowę...






...ale tylko Liv powstrzyma się od mówienia niewłaściwych rzeczy. Moxie może co najwyżej poprawić fryzurę, a Barbie potrze dodatkowo przemęczone oczy.


Livka jest najbardziej wysportowana - bez trudu zrobi szpagat do boku.


Szpagat przód/tył nie stanowił problemu dla żadnej z dziewczyn


Livka najbardziej zgina nóżkę w kolanie, aczkolwiek kolanka Moxie i Fashionistki ładniej się prezentują.


Fashionistka najładniej zakłada nóżkę na nóżkę. Najmniej elegancki siad należy do Moxianki.


Najładniejsza łapka należy do Moxianki, przynajmniej moim zdaniem. Ma długie zgrabne paluszki niczym jakaś pianistka. kolejna łapka należy do fashionistki a ostatnia do Livki.


Poniżej stópki od lewej: Moxie, Liv i Fashionistas.  Te lalki nie podzielą się butkami.


Moim zdaniem pod względem artykulacji wygrywa Livka, ale najzgrabniejsza jest Barbie Fashionistas, Moxie wygląda nieco patyczakowato, ale ma to swój urok:)