Lori Savana

. .

 Troszkę zmienię chronologię przybycia do mnie rzeczy z cyklu Lori, ale wydaje mi się, ze warto zacząć od lalki, nim przejdziemy do akcesoriów. Na serię Lori wpadłam dzięki Paulinie, która powiedziała mi o mebelkach Lori i zakupiła dla mnie pierwszy zestaw - Home Office, który będzie jednym z bohaterów kolejnego posta. Jak zapoznałam się z jakością akcesoriów, chciałam zobaczyć dla jak to jest z lalkami, dla których zostały przeznaczone i się nie zawiodłam.

Przed wami zaś dzisiejsza gwiazda, czyli Lori Savana.


Domek Bratz World (2008 r.)

. .

 W ciągu ostatniego roku przybyło do mnie więcej lalek, niż poprzednie trzy lata. Większość z nich grzecznie czeka, aż będę miała czas, żeby o nich napisać. Przy moim aktualnym tempie publikacji nie pokażę ich przez następne dziesięć lat. 

Dzisiaj mała odskocznia od tradycyjnych recenzji, którymi stał blog od dłuższego czasu. Przed wami nabytek z OLX, który skłonił mnie do wyjęcia z pudełek dioramowych akcesoriów, czyli składany domek z serii Bratz World.

Niestety z oryginalnych akcesoriów została tylko leżanka z poduszką, stolik i krzesło.

Rainbow High Emi Vanda

. .

 Pomysłów na posty mi nie brakuje, ale czasu na ich napisanie zdecydowanie brak. Tyle lalek do przedstawienia, tyle akcesoriów do pokazania. A praca i obowiązki pozapracowe też zajmują sporo czasu. Szycie leży więc odłogiem. 

 

  W dniu dzisiejszym chciałabym wam przedstawić lalkę, która dotarła do mnie w marcu tego roku. Czy są lalki, które trafiły wcześniej? Oczywiście - wiele, ale zdjęcia Emi były akurat pod ręką i nie wymagały za dużo obróbki, więc to właśnie ją chciałabym dziś wam przedstawić. Urzekły mnie jej fioletowe włosy i oczy (Fiolet to mój ulubiony kolor - kto pamięta początki bloga może kojarzyć, ze właśnie fiolet dominował w pierwszym szablonie).

 

Barbie o moldzie Mackie

. .

 Bob Mackie pierwszą Barbie stworzył w roku 1990 ("Bob Mackie Barbie"). Przy jej projektowaniu użyto moldu Superstar. W 1991 roku wyszły kolejne modele od tego projektanta -  jeden z zastosowaniem główki Superstar (Bob Mackie Platinum), a drugi z Christie (Bob Mackie Starlight Splendor). Rok 1992 przyniósł kolejne Superstarki ("Bob Mackie Empress Bride" oraz "Bob Mackie Haute Couture")

Mold o którym dziś opowiemzostał po raz pierwszy zastosowany w lalce "Bob Mackie Neptune Fantasy" z 1992 r. i to właśnie od nazwiska projektanta pochodzi nazwa potoczna tej formy.  Uśmiech "Mackówki" porównywany jest do łagodnego uśmiechu Mony Lisy i właśnie ta delikatność sprawia, że jest bardzo uniwersalny z możliwością sprawdzenia się w najróżniejszych stylizacjach. I tak też się stało - coraz częściej sięgano po niego w lalkach kolekcjonerskich, a po kilku latach zaczęto go również stosować w playline'ach. Niestety nigdy nie został on oficjalnie uznany za mold Barbie - był używany równolegle z główką Superstar i wiele wskazuje, że pierwotnie  miał ją zastąpić. Chcących zgłębić temat pozwolę sobie odesłać do wpisu Erynnis_Tages pod tytułem "Really Rad Barbie z 1998 roku- lalka, której nie było". Mimo oficjalnego wdrożenia Generation Girl, a następnie Millie -  Mackie nadal jest stosowana z powodzeniem w pojedynczych lalkach kolekcjonerskich i playline'owych.

Osobiście bardzo lubię mold Mackie ze względu na jego uniwersalność. Nawet moja skromna kolekcja pokazuje jak różnorodnie można go wystylizować.

Barbie o moldzie Superstar

. .

 Idąc za ciosem postanowiłam kontynuować prezentację mojej kolekcji. Dzisiaj chciałabym pokazać lalki z moldem SuperStar. Nim jednak to zrobię - przed wami krótki rys historyczny.

 


 

Kelly i przyjaciele

. .

 

Strasznie nudno się zrobiło na blogu, postów mało i same recenzje. Pomyślałam, że będzie miło wrócić trochę do korzeni i przyjrzeć się całej mojej kolekcji. A ponieważ mam niezwykły sentyment do słodkich buziek - postanowiłam zacząć od Kelly i jej przyjaciół. Poprzeczkę postawiłam sobie  dość wysoko, bo postanowiłam też zidentyfikować bezimienne maluchy. Misji nie udało się zakończyć w pełni, ale większość słodziaków została zidentyfikowana.

Rainbow High Amaya Raine i Krystal Bailey

. .

Pisanie postów idzie mi opornie. Niniejszego posta pisałam na 6 rat. W tym tempie to nie skończę pisać o nowych lalkach wcześniej niż za trzy lata, dlatego te dwie koleżanki postanowiłam zaprezentować wspólnie.  Przed wami tęczowa Amaya Raine oraz fioletowa Krystal Bailey.

W pierwszej kolejności przyjrzymy się Amayi Raine - lalce o przepięknych tęczowych włosach i oczach chłodnych jak górskie jezioro.

Na stronie promującej serial i lalki Rainbow High opisano ją następująco:

Amaya Raine powróciła z tęczową fryzurą i nowym stylem. Od stóp do głów ubrana jest w tęczowe kolory. Ma wspaniałe rysy i piękne włosy. Jej ruchome ręce i nogi się zginają, więc można ją ustawiać w wiele modnych póz. Amaya ma 2 kompletne stroje do miksowania i dobierania odważnych, oszałamiających stylizacji. Amaya ma wyjątkowy styl, który polega na pokazywaniu jej wewnętrznego tęczowego nastroju. Ubierz ją w strój cheerleaderki, bluzę z kapturem, bluzkę i spódnicę, t-shirt, 2 pary szpilek i wiele więcej.*

 

Rainbow High Bella Parker

. .

            Witajcie kochani czytelnicy bloga. Wracam do was dziś z recenzją lalki, która trafiła do mnie pół roku temu jako prezent od narzeczonego i długo czekała na opisanie. Trafiły do mnie kolejne dwie lalki z serii Rainbow High, dlatego uznałam, że czas najwyższy przedstawić Bellę na blogu. Z drugiej strony dobrze, ze minęło tyle czasu, ponieważ moja euforia i stan zachwytu nieco opadł, więc mogę bardziej obiektywnie ją opisać i ocenić. Sesja robiona Belli była pierwszą po dłuższej przerwie i moje wyczucie ogólnofotograficzne bardzo zardzewiało, dlatego wybaczcie wszystkie niedoskonałości.

 Pierwsza seria lalek Rainbow High przestawiała podstawowe postaci linii w  głównej palecie tęczy. Jeśli chodzi o lalki z pierwszej serii przyglądałam się Ruby i Violet, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na zakup, ceny w sklepach stacjonarnych skutecznie mnie zniechęciły. Mój narzeczony wiedział jednak, jak bardzo jestem ciekawa tych lalek i sprezentował mi Bellę Parker z drugiej serii. W między czasie wyszły kolejne serie wprowadzające dodatkowe postaci, jak również serie dodatkowe i jest wiele lalek, do których mocniej bije mi serce.

Lottie "Be kind"

. .
 Uwielbiam lalki dzieci o słodkich buźkach, dlatego o Lottie marzyłam od dawna. Zawsze jednak stopowała mnie cena. Sto złotych za basicową wersję lalki tej wielkości to w moim przekonaniu sporo.

 

Creatable World Fashionpacks

. .
Nie było mnie dawno. Niestety czasami nasze życie układa się inaczej niż zakładaliśmy. Nie zawsze są to złe rzeczy - po prostu inne. Ostatni rok wielu ludziom dał do wiwatu. Nie jestem wyjątkiem. Dużo się zdarzyło w tym czasie i dobrych i złych rzeczy i takich które ciężko przypisać do jednej kategorii. Do złych nie chcę wracać. A z tych pozostałych? Na pewno najbardziej zaprzątała moją głowę w czasie nieobecności przeprowadzka. Musiałam się urządzić na nowo, a to trochę jak urządzanie domku dla lalek, tylko dużo więcej kosztuje. W końcu jestem prawie na finishu. Jeszcze parę drobiazgów zostało. Jest w tym trochę ironii, bo wreszcie od roku mam wymarzoną witrynkę, która zabezpiecza lalki przed kurzem, ale nie miałam czasu się nimi zajmować.
 
Nie mogę powiedzieć, że w ogóle o nich nie myślałam, ale było to raczej z doskoku. Niemniej kilka egzemplarzy przybyło. Niestety cała twórczość kreatywna leżała odłogiem.

Dzisiaj wracam do was z recenzją fashion-packów od Creatable World. Nie umiem powiedzieć, czy z kolejnym postem wrócę jutro, za tydzień, czy pół roku, ale może to i lepiej, bo jak coś obiecuję, to zazwyczaj nie wychodzi 😋.

A więc do rzeczy - w tym tygodniu przypadkiem trafiłam na allegro na fashionpacki z Creatable World. Creatable World to seria lalek, które są mają neutralny malunek twarzy i są bez włosów. Dziecko może je dowolnie customizować dzięki ubrankom i perukom. Lalki są sprzedawane  w dużych zestawach z ubrankami i małych zestawach bez ubranek. Dodatkowo dostępne są zestawy ubranek czyli wspomniane fashionpacki. Ceny były bardzo atrakcyjne, dlatego  skorzystałam z okazji i zamówiłam. 


Jak zrobić kuchnię dla lalek w pudełku po butach?

. .
Co robić? Jak żyć w czasach pandemii? Dla mnie odpowiedzią jest DIY ( czyli szeroko pojęte rękodzieło). A moim najukochańszym rozdziałem DIY jest budowanie miniatur, dlatego postanowiłam odkurzyć mojego bloga i zaserwować wam cykl tutoriali na proste pomieszczenia dla lalek, które można zamknąć w pudełku i schować do szafy, kiedy nie będą potrzebne. Jednocześnie chcę, żeby te tutoriale były w miarę proste i wymagały tylko łatwo dostępnych materiałów. W ramach tego cyklu zaprezentowałam wam ostatnio jag zrobić koszyczki dla lalek. Ten tutorial znajdziecie TUTAJ.